Formuła 1

Lewis Hamilton - Mercedes

Hamilton i Verstappen pogodzeni przed GP Chin

Brytyjczyk w czwartek postanowił porozmawiać z Holendrem na temat ich kolizji z GP Bahrajnu i jednocześnie zakończyć konflikt, który niewątpliwie rozpoczął incydent z ubiegłego tygodnia.

W początkowej fazie wyścigu o GP Bahrajnu Lewis Hamilton tracił pozycje i w pewnym momencie Max Verstappen go zaatakował. Holender jednak na wyjściu z pierwszego zakrętu gwałtownie zmienił kierunek jazdy i uderzył w samochód Mercedesa, który następnie przebił oponę w jego Red Bullu RB14.

Holender wkrótce wycofał się z zawodów, a Lewis Hamilton wywalczył trzecią pozycję. Później, gdy czterokrotny mistrz świata wraz ze swoim partnerem z ekipy oglądał powtórkę kolizji nazwał Verstappena k******. Wszystko uchwyciły kamery telewizyjne, bowiem całe zajście miało miejsce w specjalnym pokoju, w którym najlepsza trójka oczekuje na ceremonię podium.

W celu oczyszczenia atmosfery, Lewis Hamilton podszedł do Maxa Verstappena podczas sesji autografów, która odbyła się w czwartek na torze w Szanghaju. Brytyjczyk mówił, że jako starszy kierowca czuł się zobligowany do podjęcia kroków pojednawczych jako pierwszy.

Zazwyczaj wykonuję takie rozmowy jeszcze na torze. Tym razem jednak tak nie zrobiłem. Jednak, gdy tylko tutaj zobaczyłem Maxa, powiedziałem mu, że zawsze dobrze jest pokazywać szacunek i pomimo tego, że jestem starszym kierowcą, uznałem, że ważnym jest to, abym do niego poszedł. Gdy rozdawaliśmy autografy, uścisnąłem mu rękę i powiedziałem: Bez znaczenia, czyja była wina, przepraszam za ostatni wyścig, niech stanie się to przeszłością. Mam nadzieję, że ten znak szacunku dużo pokazuje, pomaga iść naprzód, jeśli chodzi o wspólne ściganie. Liczę również na to, że utrzymuje to między wami szacunek, ponieważ to jest ważne dla kierowców – relacjonował Lewis Hamilton.

Holender na przestrzeni lat pokazał, że potrafi jeździć bardzo agresywnie, co nie zawsze dla niego kończy się dobrze. Trudno więc przypuszczać, że po tej całej sytuacji jego styl jazdy ulegnie drastycznej zmianie.

Mam wielki szacunek dla Maxa i mam nadzieję, że widzicie to po komentarzach, których dokonałem podczas testów przedsezonowych. Powiedziałem wtedy, że on ma potencjał do tego, aby stać się mistrzem. Wszyscy wiemy, że jest bardzo utalentowanym kierowcą. Byłem w tym samym miejscu, gdy zaczynałem karierę w F1, oczywiście miałem kilka lat więcej, ale ciągle proces nauki z tą całą presją związaną ze znajdowaniem się w czołowym zespole nie jest dla mnie niczym obcym. Będzie miał kilka świetnych wyścigów, ale także trochę słabych, dokładnie tak jak ja, pomimo tego, że jestem znacznie starszy od niego – powiedział kierowca Mercedesa.

Lewis Hamilton przyznał również, że w przyszłości spróbuje być bardziej powściągliwy w pokoju, w którym najlepsza trójka oczekuje na ceremonię podium.

Pliki Cookie

© 2011-2018 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone