Formuła 1

Kevin Magnussen - Haas F1 Team / © Haas / LAT Photographic

Haas zbyt podobny do Ferrari? Konkurenci proszą o przeanalizowanie sprawy

Zespoły Force India oraz McLaren chcą, aby FIA przyjrzała się technicznej współpracy ekip Haas i Ferrari. Według nich może być ona niezgodna z przepisami.

Amerykańska stajnia podczas weekendu w Melbourne prezentowała świetne osiągi jak na swoje możliwości. Obaj kierowcy tej ekipy ustawili swoje maszyny w trzecim rzędzie, a po pierwszych metrach wyścigu Kevin Magnussen plasował się na czwartej pozycji. Niestety błędy w alei serwisowej doprowadziły do tego, że żaden z reprezentantów zespołu Haas nie minął linii mety.

Nie jest tajemnicą, że ekipa ta współpracuje z Ferrari. Stajnia z Maranello dostarcza im części, których nie muszą sami zaprojektować oraz wraz z Dallarą przygotowuje zawieszenie. Przepisy sportowe zabraniają przekazywania lub otrzymywania informacji na temat części samochodów, które zespoły muszą wyprodukować same.

Nie wiem jak oni to zrobili, to jest magia. Coś takiego nigdy nie stało się jeszcze w Formule 1. Trudno mi zrozumieć, jak może być to prawdziwe, że ktoś, kto jest w tym sporcie zaledwie kilka lat, bez zasobów, może wyprodukować taki samochód… dzieje się tak dzięki magii? Jeśli tak to chcę dostać różdżkę – powiedział szef Force India Otmar Szafnauer, który liczy na przedyskutowanie sprawy podczas najbliższego posiedzenia Grupy Strategicznej.

Fernando Alonso podczas GP Australii tegoroczne auto Haasa złośliwie nazwał repliką Ferrari. Dyrektor generalny McLarena pytany przez Motorsport.com przyznał, że trzeba się pochylić nad tą sprawą.

Nie mam żadnych dowodów, wszyscy jednak wiemy, że współpracują bardzo blisko z Ferrari i musimy się upewnić, czy na współpraca nie jest zbyt bliska. Może być pewien wpływ, ponieważ są niektóre części auta, które przypominają zeszłoroczną maszynę. Jednak inżynierowie i FIA spojrzą na to nieco bardziej szczegółowo – przyznał Zak Brown.

Romain Grosjean, który jest kierowcą zespołu Haas wyjaśnił, że ekipa korzysta z przedniego zawieszenia Ferrari, a na to przepisy pozwalają. Ten element jednak dyktuje projekt aerodynamiczny reszty auta, ponieważ to tutaj powietrze rozdzielane jest na odpowiednie strugi, które opływają maszynę.

Pytany przez Motorsport.com o komentarze konkurentów, Gunter Steiner odparł: Mamy zespół, z którego można być dumnym i z tego, co osiąga. Nie robimy żadnej rzeczy, której nie powinniśmy czy nie jest dozwolona w regulaminie.

Pliki Cookie

© 2011-2018 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone