Formuła 1

Kimi Raikkonen - Scuderia Ferrari

FIA nie widzi powodów, by podejrzewać Ferrari o nielegalność ich postępów

Charlie Whiting, dyrektor wyścigowy Formuły 1, został zapytany przez kilka zespołów o ostatnie postępy Ferrari. Odnotowany zysk ekipy z Maranello wynika z odpowiedniego wykorzystania akumulatora oraz systemu hybrydowego.

Na Hockenheim pojawiły się plotki o dużych wątpliwościach Mercedesa co do wyraźnych postępów Ferrari, jednak Whiting postanowił na nie odpowiedzieć i potwierdził, że FIA nie widzi powodu, aby dalej rozwodzić się nad tym tematem.

Jesteśmy zadowoleni ze wszystkiego w tej kwestii, tak jak powiedzieliśmy w Monako - powiedział Whiting.

Niektóre zespoły zadawały dalsze pytania i po to jesteśmy, aby spróbować im pomóc w znalezieniu spokoju.

Zapytany, czy wątpliwości Mercedesa nie są tak naprawdę powiązane z próbą pozyskania własnej korzyści, Whiting odpowiedział: Jeśli chcecie porozmawiać z Mercedesem, powiedzą wam, ale uważam, że to, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami, powinno tam pozostać.

Cyril Abiteboul, szef Renault, jest jednak przekonany, że Ferrari dysponuje pewnego rodzaju "dziwną" przewagą, choć być może robi to w legalny sposób.

Krok, jaki poczynili jest niesamowity. Wykonali krok tylko w pewnym stopni i nie jest on związany z wprowadzaniem sprzętu, jest to także krok, który widzimy we wszystkich trzech zespołach, nie tylko Ferrari, które nie jest dla nas bezpośrednią konkurencją, bo są nimi Haas oraz Sauber.

Drapiemy się po głowach, ponieważ patrzymy w szczególności na GPS i obserwujemy coś dziwnego w ich wykonaniu - przyznał Abiteboul.

Nie oznacza to jednak, że to coś nielegalnego. Musimy im to przyznać, a dla nas to dodatkowe zobowiązanie do cięższej pracy i musimy spróbować zrobić identyczny krok.

Pliki Cookie

© 2011-2018 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone