Formuła 1

Max Verstappen (Red Bull Racing) i Fernando Alonso (McLaren) / © Getty Images / Red Bull Content Pool

Fernando Alonso: Nie ufałem Verstappenowi

Dwukrotny mistrz świata F1 przyznał, że w czasie neutralizacji nie ufał Maxowi Verstappenowi, ponieważ jego gestykulacja oraz celowe zwalnianie na pierwszy rzut oka wydawały się podstępem.

Podczas wywiadu dla Channel 4, Fernando Alonso wypowiedział się na temat sytuacji, jaka miała miejsce podczas niedzielnej rywalizacji w Melbourne. W czasie Wirtualnego Samochodu Bezpieczeństwa, Hiszpan wyjeżdżając z boksu, w pierwszym zakręcie natknął się na kierowcę Red Bulla, który natychmiast go ominął. W czasie kolejnych kółek, Holender gestykulował i zwalniał, aby kierowca McLarena odzyskał pozycję i wyprzedził go, w czasie żółtych flag.

Widziałem co Max Verstappen robił. Machał i chciał mnie przepuścić. Jednakże myślałem, że to podstęp - wyznał Fernando Alonso.

Różnica między zawodnikami w momencie zetknięcia się w pierwszym zakręcie wyniosła zaledwie 0,1 sekundy na korzyść Fernando Alonso, co było wręcz niezauważalne z pozycji kierowcy.

Wiadomość radiowa, która nakazywała, aby Alonso wyprzedził kierowcę Red Bulla, została najpierw przekazana Holendrowi, a dopiero później z dużym opóźnieniem hiszpańskiemu kierowcy.

Chciałem, aby trzykrotnie potwierdził, że naprawdę mogę go wyprzedzić - powiedział kierowca McLarena.

Zapytany bezpośrednio, czy po prostu nie ufał Maxowi odparł: Nie ufałem. Max jest szczególnie agresywny podczas manewrów wyprzedzania. Mogła to być jakaś sztuczka, więc poczekałem na potwierdzenie.

Po wyścigu Max Verstappen, wyraził swoją frustrację z niemożności wyprzedzania.

Haas F1 Team... byli o sekundę wolniejsi niż Ferrari. Mieli szczęście, że znaleźli się przed nami - powiedział Verstappen.

W Melbourne nie możesz wyprzedzać. Wystarczy spojrzeć na walkę Hamiltona z Vettelem. Tak samo było ze mną i Alonso. Był znacznie wolniejszy. Starałem się, ale to nie miało żadnego znaczenia - dodał kierowca Red Bulla.

Nawet jeśli jesteś o półtorej sekundy szybszy, nie możesz nic zrobić.

Zupełnie innego zdania jest Fernando Alonso.

Sytuacja z Verstappenem była pod pełną kontrolą. Mogłem się bronić. Możemy także w końcu atakować, więc jest to dla nas inny rodzaj wyścigów. Mamy ogromny potencjał, który pokażemy w kilku kolejnych wyścigach - zakończył optymistycznie kierowca McLarena.

Pliki Cookie

© 2011-2018 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone