Formuła 1

Grand Prix Węgier

Dalsze ruchy na rynku transferowym

Piątkowa wiadomość o odejściu Daniela Ricciardo z zespołu Red Bull Racing spowodowała duże zawirowania na rynku transferowym na przyszły sezon. Przez decyzje Australijczyka dla kilku kierowców otworzyła się furtka do wejścia do F1, a dla niektórych niestety pojawiła się opcja opuszczenia stawki na sezon 2019.

Jak już potwierdził zespół Renault, partnerem zespołowym Daniela będzie Nico Hulkenberg, a z zespołem pożegna się Carlos Sainz i wątpliwym jest by został on kierowcą rezerwowym tego zespołu. Najbardziej prawdopodobny kierunek Hiszpana to zajęcie jednego miejsca w zespole McLarena.

Gdyby udało się ściągnąć do naszego zespołu Carlosa Sainza, to z zespołem najprawdopodobniej pożegnał by się Stoffel Vandoorne. Z naszymi obecnymi kierowcami mamy aktualne kilkuletnie umowy, lecz jest w ich kilka klauzul. Musimy na spokojnie przeanalizować najlepsza dla nas opcji, i myśle że decyzja zapadnie zaraz po okresie wakacyjnym – powiedział Zak Brown, szef brytyjskiej ekipy.

Wielu specjalistów widziało Carlosa Sainza w miejsce Daniela Ricciardo, lecz jednak ten scenariusz jest mało prawdopodobny. Najprawdopodobniej miejsce Australijczyka zajmie kierowca juniorskiej drużyny Red Bulla Pierre Gasly, który swoimi dobrymi wynikami walczy o awans do głównej ekipy Red Bulla.

Ostatnim czasem w padoku huczało od plotek, w których wiązano Estebana Ocona z Francuskim zespołem Renault, jak już wiadomo miejsca w tym zespole zostały zajęte. Co teraz z młodym francuskim kierowcą? Najgorszym scenariuszem dla Ocona, jest kupno zespołu przez Lawrenca Strolla, gdyż wtedy z automatu najprawdopodobniej obecni kierowcy Force India stracą swoje posady. Najlepszą opcją dla Estebana będzie przeczekanie kolejnego sezonu w obecnym zespole, w przypadku braku finalizacji kupna zespołu przez Lawrenca Strolla.

Może dziwnie to zabrzmieć lecz śmierć Sergio Marchione, umocniła mocno pozycję Kimiego Raikkonena w Ferrari, gdzie w jego miejsce bardzo mocno przymierzany był kierowca Saubera Charles Leclerc. Niestety Ferrari do tej pory nie potwierdziło Kimiego na przyszły sezon, więc również w tym przypadku możemy spodziewać się jakiś zmian. Chętnych na miejsce Kimiego w stawce nie brakuje, lecz prawdopodobnym kierunkiem Ferrari będzie młody kierowca Saubera lub przetrzymanie Kimiego w roli kierowcy numer dwa na przyszły sezon.

Nadal niepewna jest przyszłość francuskiego kierowcy Romaina Grosjeana w zespole Haas. Jak informuje szef zespołu Gunther Steiner wielu kierowców pytało nas o możliwy angaż na przyszły sezon, lecz na razie zespół nie podejmuje żadnych decyzji. Obdarzyliśmy Romaina wielkim kredytem zaufania i mamy nadzieję, że druga część sezonu umocni jego pozycje w zespole.

Na sam koniec pozostała sprawa zespołu, która najbardziej interesuje polskich kibiców. Zespół Williams również nie podjął jeszcze żadnych decyzji w sprawie przyszłego sezonu, wszystko może zostać wywrócone do góry nogami, gdy Lawrance Stroll wykupi zespół Force India do którego chce sciągnąć swojego syna Lance oraz naszego rodaka Roberta Kubice. W takiej sytuacji w Williamsie pozostałby Siergiej Sirotkin, który podczas ostatnich wypowiedzi dla mediów stwierdził że jego pozycja w zespole jest pewna i nie boi się o swoją posadę w przyszłym sezonie.

Przed nami cztery tygodnie rozłąki z F1, czy przed GP Belgii na torze Spa poznamy jakieś nowe ruchy transferowe, wszystko możliwe, jednak wszystkie zespoły zastrzegają sobie czas na podjęcie decyzji do końca wakacji. Co przyniesie najbliższa przyszłość, okaże się, ale jedno jest pewne, może się dużo dziać.

Pliki Cookie

© 2011-2018 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone