Formuła 1

GP Austrii 2018 / © Getty Images / Red Bull Content Pool

Co dalej ze sporem o logo Formuły 1?

Formula One może być zmuszona, aby zaprzestać używania swojego nowego logo dopóki nie uiści opłaty na rzecz firmy 3M, która zgłosiła sprzeciw wobec wspomnianego znaku towarowego na wszystkich towarach i usługach F1.

Nowe logo w Formule 1 pojawiło pod koniec ubiegłego roku. Składa się z zakrzywionych dwóch pasków, formujących literę F oraz trzeciego pionowego, stanowiącego cyfrę 1. Logo jest wyraźnie podobne do logo, jakie było używane przez firmę 3M przez ostatni rok i znajdowało się na odzieży terapeutycznej oraz opaskach uciskowych Futuro.

3M powinno mieć jednak pierwszeństwo w wykorzystywaniu logo, ponieważ 17 lutego 2017r. firma złożyła wniosek o ogólnoeuropejski znak towarowy i cztery miesiące później zostało ono zarejestrowane. Jest to potwierdzone na dokumentach Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO). Formuła 1 z kolei nie złożyła swojego wniosku o nowe logo do listopada i nie zostało ono zarejestrowane.

Według Daily Telegraph, 3M nie wydała pozwolenia F1 na używanie tego projektu i zamierza podjąć odpowiednie działania. Co więcej, według warunków EUIPO właściciel zarejestrowanego znaku towarowego jest uprawniony do uniemożliwienia wszystkim stronom trzecim, które nie mają zgody, używania takich samych lub podobnych znaków dla identycznych lub powiązanych towarów i/lub usług.

Formuła 1 wypuściła nową linię ubrań wraz ze znajdującym się na nich nowym logo, co staje w punkcie spornym z firmą 3M.

Jeżeli wniosek dotyczy podobnego logo, które było zarejestrowane, nie można go stosować do podobnych lub identycznych produktów. W tym przypadku 3M zarejestrowała logo, aby używać je na odzieży (wprawdzie terapeutycznej), co także uczyniła Formuła 1.

Według raportu przygotowanego przez sesję badawczą, jeżeli zgłoszony znak towarowy jest bardzo podobny do znaku, który został już zarejestrowany, może zostać zablokowany przez EUIPO, nawet jeśli kategoria, których dotyczy, nie jest identyczna. Dlatego, nawet gdy F1 stwierdzi, że ubranie, na którym znajduje się logo nie jest identyczne z ubraniem 3M, będzie można powołać się na duże podobieństwo między dwoma wzorami logo.

3 maja firma 3M wystąpiła ze sprzeciwem, który nie ogranicza się tylko do używania przez F1 logo na ubraniach, ale także do wszystkich towarów i usług, ponieważ istnieje prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd opinii publicznej. Oznaczałoby to, że Formuła 1 nie mogłaby zarejestrować swojego logo w żadnej kategorii, czyli na przykład ubraniach, transmisjach telewizyjnych, biletach itp.

Niemniej jednak rejestracja znaku towarowego 3M odbywa się tylko dla kategorii 10, obejmującej odzież terapeutyczną, dlatego nie ma pewności jak firma mogłaby użyć swojego sprzeciwu wobec innych kategorii, które nie łączą ich z F1. Wydaje mi się to dziwne, że 3M zdaje się sprzeciwiać wszystkim towarom i usługom objętym wnioskiem F1, a przecież 3M opiera się wyłącznie na zarejestrowanym unijnym znaku towarowym w klasie 10 i na tym bazuje prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd - tłumaczył Michael Gardner, partner w kancelarii prawnej Wedlake Bell.

Decyzja EUIPO przeważnie trwa od dwóch do czterech miesięcy, a jeśli podtrzymany zostanie sprzeciw, F1 może złożyć apelację. W przypadku całkowitego niepowodzenia dla F1, można rozwiązać spór poprzez uiszczenie odpowiedniej opłaty na konto 3M. Obie strony mogłyby osiągnąć takie porozumienie, kiedy tylko by chciały, co równałoby się także z przerwaniem postępowania.

Źródło: forbes.com

Pliki Cookie

© 2011-2018 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone