Menu

Marko: Kvyat jest bardziej utalentowany niż Gasly czy Hartley

Daniil Kvyat

Dr Helmut Marko przyznał, że Rosjanin był naprawdę utalentowanym zawodnikiem, ale na przestrzeni kolejnych lat już nie prezentował się z dobrej strony.

Daniil Kvyat w 2014 roku zadebiutował w Formule 1 w barwach zespołu Scuderia Toro Rosso. W wyniku tego, że Sebastian Vettel zdecydował się odejść do Ferrari i w seniorskiej ekipie Red Bulla zwolniło się miejsce u boku Daniela Ricciardo, Rosjanin w kolejnym roku awansował do zespołu Red Bull Racing.

Jego kariera załamała się po tym, jak od GP Hiszpanii 2015 został z powrotem zdegradowany do ekipy juniorskiej Red Bulla - Toro Rosso. Osiągane przez niego rezultaty nie wyglądały najlepiej na tle dokonań Carlosa Sainza i pod koniec sezonu 2017 Daniil Kvyat stracił swoją posadę w Formule 1.

Od tegorocznej Grand Prix Japonii miejsce Rosjanina zajmował Pierre Gasly, ale Francuz zwolnił miejsce w zespole na GP Stanów Zjednoczonych. Toro Rosso stanęło przed sporym problemem dotyczącym obsadzenia składu kierowców, ponieważ od tej rundy również Carlos Sainz przeszedł do Renault. Jednorazowo pierwszy samochód przekazano w ręce Daniila Kvyata, a drugi otrzymał Brendon Hartley. Po GP Meksyku drogi Rosjanina i Red Bulla się rozeszły.

Zgadzam się z tym, że Kvyat jest bardziej utalentowany niż Gasly czy Hartley. Niestety jednak zaprezentował to jedynie w swoim debiutanckim sezonie z Toro Rosso oraz w 2015, gdy rozpoczął współpracę z zespołem Red Bull Racing. Potem jego osiągi dramatycznie spadły. Miał problemy z hamulcami i oponami, a Daniel Ricciardo nie miał takich kłopotów. W skrócie, coś po stronie mentalnej się u niego zmieniło. Stracił swoją prędkość. Nie wiemy, o co konkretnie chodziło, ale próbowaliśmy wielu rzeczy, aby mu pomóc. Nie przyniosło to jednak pożądanego rezultatu. Daniil miał zbyt dużo wypadków na starcie wyścigu i także na to nie zareagował zbyt dobrze. Schował się pod skorupą i nie chciał, aby ktokolwiek mówił mu co ma robić - przyznał dr Helmut Marko cytowany na łamach Motorsport.com.

Można się zastanowić, czy przypadkiem sam Red Bull zbyt szybko dał szansę startów w Formule 1, a potem w zespole seniorskim Daniilowi Kvyatowi. Rosjanin bezpośrednio po wywalczeniu tytułu w GP3 awansował do ekipy Toro Rosso. Być może nie był przygotowany na powierzone mu zadanie.

To smutne, bo pamiętam jego występy w GP3 na Monzy i Spa, gdzie totalnie znokautował swoich konkurentów. W Toro Rosso był również jeden wyścig, w którym startował z końca stawki i przebijał się przez stawkę. Atakował Kimiego Raikkonena, przed tym, gdy jego hamulce się zepsuły. Miał na swoim koncie kilka wyśmienitych startów - dodał.

Daniil Kvyat najprawdopodobniej w sezonie 2018 nie znajdzie dla siebie miejsca w Formule 1. Jedyną nadzieją dla niego jest ekipa Williamsa, aczkolwiek tam faworytem do uzupełnienia składu kierowców wydaje się być inny Rosjanin - Sergey Sirotkin.

Image © Red Bull Content Pool

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE