Menu

Podsumowanie GP Brazylii: Mistrz pożegnań

Felipe Massa

Zakończył się przedostatni weekend Grand Prix sezonu 2017. Trudno było oczekiwać takiej dramaturgii od rundy, przed którą losy mistrzowskiego tytułu zostały rozstrzygnięte, a jednak! Stare dobre Interlagos namieszało, na tyle, że niedzielny wyścig był pełen różnego rodzaju emocji...

Igranie z losem

Pomimo niezwykłej rywalizacji na torze pozostaje pewien niesmak związany z GP Brazylii. Pracownikom całego padoku Formuły 1 nie zapewniono należytego bezpieczeństwa przede wszystkim poza torem. Do opinii publicznej trafiły zatrważające informacje o tym, jak w piątkowy wieczór złodzieje z bronią w ręku okradali minibus wiozący mechaników Mercedesa. Szczęśliwie nikomu nic się nie stało.

Niestety jednak takich zdarzeń było więcej. Doświadczyli ich między innymi pracownicy Williamsa czy FIA. Część zespołu Haas w drodze z toru w sobotę także była świadkiem niebezpiecznej sytuacji, w której próbowano zatrzymać wiozącego ich busa. Kierowca jednak zdołał wyjść z opresji i skończyło się jedynie na zarysowaniach karoserii.

W sobotę wszystkie osoby pracujące przy GP Brazylii zostały powiadomione o tym, żeby w ramach środków bezpieczeństwa przed opuszczeniem toru przebrali się w stroje cywilne i unikały pracy do późnych godzin. Jednak nawet kordony policji nie były w stanie zapewnić zadowalającego poziomu bezpieczeństwa personelowi.

Wszytko ma swoje granice. Igranie z losem nie jest zbyt roztropne i być może pora, aby pomyśleć nad zaprzestaniem rozgrywania GP Brazylii.

Niewielkie różnice w czołówce i szczęście w nieszczęściu Hamiltona

Trzeba przyznać, że poza startem pierwsza czwórka nie sprawiała, że robiły nam się wypieki na twarzy. Nie oznacza to jednak, że którykolwiek z kierowców miał wyraźnie lepsze tempo. Sebastian Vettel nie był w stanie zbudować większej przewagi nad Valtterim Bottasem, a Fin nie miał zbytnio okazji do wyprzedzenia swojego rywala.

Lewis Hamilton miał spore szczęście w wyścigu. Już na pierwszym okrążeniu zyskał kilka istotnych pozycji i neutralizacja sprawiła, że nadrobił stracony czas spowodowany startem z alei serwisowej. Później jakby samochodem zupełnie innej klasy wyprzedzał kolejnych kierowców i wreszcie dogonił czołówkę.

Do podium zabrakło niewiele, ale zużyte opony supermiękkie w połączeniu z naprawdę solidną jazdą Kimiego Raikkonena sprawiły, że cel ten okazał się niemożliwy do zrealizowania.

Wzruszające pożegnanie Massy z GP Brazylii

Jakby to komicznie nie zabrzmiało to zeszłoroczne pożegnanie Felipe Massy ze swoją publicznością zostało przebite. Tym razem kierowca Williamsa minął linię mety i tuż po tym jego syn Felipinho przez team radio powiedział, że jest dumny ze swojego ojca i będzie go wspierał, niezależnie gdzie będzie się ścigał. Gest ten ściskał za serce i niezależnie od tego, co mówiło się dotychczas pewnie niejeden fan Formuły 1 w tym momencie uronił łzę.

Felipe Massa przez te lata prowadził wiele ciepła do padoku Formuły 1 i z pewnością będziemy za nim tęsknili. Nawet jeśli jego wypowiedzi sprzed kilku tygodni nie zrobiły na nas dobrego wrażenia, myślę, że możemy po prostu o nich zapomnieć i powiedzieć głośno: Obrigado Felipe!

Sezon 2017 nieubłagalnie zmierza ku końcowi. GP Brazylii było przedostatnią rudną, a już za dwa tygodnie wielki finał w Abu Zabi.

Image © Williams F1

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE