Menu

Zapowiedź GP Meksyku: W cieniu żywiołu

Meksyk

Tydzień po tygodniu kierowcy ścigają się na amerykańskich obiektach. Tym razem areną zmagań będzie meksykański tor Autodromo Hermanos Rodriguez. Czy Lewis Hamilton przypieczętuje? Kto utrudni mu dokonanie tej sztuki?

Miesiąc temu cały świat obiegły przerażające informacje na temat trzęsienia ziemi w Meksyku. Żywioł pochłonął około 370 ofiar śmiertelnych i był okropnym ciosem dla tego kraju. Jednak tor ulokowany w okolicach Mexico City nie uległ żadnym uszkodzeniom i bez żadnych problemów GP Meksyku się odbędzie. Niemniej jednak nikt w ciągu miesiąca nie zapomniał o tej tragedii. Zawody Formuły 1 w tym miejscu mają być dla lokalnej ludności szansą na chociażby chwilowe oderwanie się od przytłaczającej rzeczywistości.

Tor w Meksyku mianowano nazwiskiem braci Ricciardo i Pedro Rodriguezów. Pierwszy z nich brał udział w niezaliczanej do mistrzostw świata Formuły 1 w 1962 roku. Podczas kwalifikacji rozbił swój samochód i w wyniku poniesionych obrażeń zmarł.

Pedro zaliczył dość długą karierę w wyścigach samochodów sportowych. Wziął udział jedynie w inauguracji GP Meksyku w 1963 roku. On także podzielił los swojego brata i zginął na torze ulicznym Norisring.

W 2015 roku GP Meksyku po ponad dwudziestoletniej przerwie powróciło do kalendarza Formuły 1. Rozgrywane było na zmodernizowanym torze Autodromo Hermanos Rodriguez.

Charakterystyka toru

Tor Autodromo Hermanos Rodriguez odznacza się długą prostą startową, gdzie kierowcy rozwijają prędkości sięgające 375 km/h. Pozostałe dwa trochę krótsze odcinki proste sprawiają wrażenie, że obiekt ten pod względem swoich wymagań jest podobny do Monzy.

Niemniej jednak nie wolno zapominać także o wolniejszych sekcjach stadionowych, gdzie najistotniejsza jest przyczepność mechaniczna i przede wszystkim zdolności kierowców. Nie brakuje także szybkich wiraży.

W związku z tym przed inżynierami stać będzie duży problem znalezienia kompromisu pomiędzy prędkością maksymalną a dociskiem aerodynamicznym.

Opony

Na GP Meksyku Pirelli przygotowało te same mieszanki ogumienia, co na GP Stanów Zjednoczonych. Kierowcy Mercedesa wybrali aż po dzewięć kompletów ogumienia ultramiękkiego. Dla kontrastu reprezentanci ekipy Red Bull Racing będą mieli do dyspozycji jedynie po sześć zestawów tych opon.

Pirelli

Znajdą się silni na Mercedesa?

Tor w Meksyku na papierze wydaje się jawnie sprzyjać konstrukcji samochodu ekipy z Brackley. Szczególnie na prostych odcinkach jednostka napędowa Mercedesa powinna dawać duże zyski. Czy więc w związku z tym ktoś zagrozi mistrzom świata w sięgnięciu po kolejne zwycięstwo?

Będzie to zadanie naprawdę trudne do wykonania, lecz w szybkich zakrętach, sekcjach stadionowych Red Bull i Ferrari powinni nadrobić chociaż część strat.

Sergio Perez utrze nosa swojemu partnerowi zespołowemu podczas domowej rundy?

W trakcie dwóch ostatnich wyścigów Meksykanin "padł ofiarą" poleceń ekipy, które skutecznie uniemożliwiły mu wyprzedzenie Estebana Ocona. Trudno sobie wyobrazić większe upokorzenie dla Sergio Pereza niż to, aby historia powtórzyła się także w jego ojczyźnie i musiałby grzecznie trzymać się za swoim partnerem z ekipy.

Genezę obostrzeń zespołu Force India za pewne wszyscy pamiętają. W wyniku bezsensownej kolizji ich kierowców w GP Belgii zabronili im walczyć ze sobą.

Tylko pech uniemożliwi zdobycie tytułu Hamiltonowi w Meksyku

Jeszcze kilka tygodni temu przed przerwą wakacyjną nikt nie pomyślał, że rywalizacja o tytuł między Lewisem Hamiltonem i Sebastianem Vettelem nie będzie trwać do końca sezonu. Po trzech latach dominacji Mercedesa, gdzie walka o mistrzowską koronę rozgrywała się między kierowcami w tym zespole wydawało się, że tym razem będzie inaczej. Pierwsze wyścigi sezonu wyłoniły dwóch głównych kandydatów do mistrzowskiego tytułu. Na polu walki stanął Lewis Hamilton i Sebastian Vettel.

Na przerwę wakacyjną (po 11. z 20 wyścigów) Hamilton wyjeżdżał z 14-punktową stratą do Vettela. Po miesięcznej przerwie Brytyjczyk wkroczył na wyższy poziom i wygrał pięć z sześciu rozegranych wyścigów. Prowadzenie w mistrzostwach odebrał Vettelowi podczas domowego wyścigu Ferrari, a dwa tygodnie później w Singapurze, gdzie nic nie wskazywało na kolejny triumf, Brytyjczyk startujący z piątego pola wykorzystał kolizję obu Ferrari z Maxem Verstappenem zgarniając pełną pulę. Jedynie podczas wyścigu w Malezji szybszy od Hamiltona okazał się wspomniany wyżej Holender, który wykorzystał fakt, że Hamilton miał problemy z bolidem. Vettel nie miał takiej okazji, ponieważ start z 20. pola pozwolił mu wskoczyć „tylko” na czwartą lokatę. Kolejny wyścig, tym razem na Suzuce pada łupem Hamiltona, a Vettel kończy udział w rywalizacji tuż po jej rozpoczęciu przez awarię świecy zapłonowej.

Podczas minionego wyścigu w USA, kierowca Mercedesa miał pierwszą okazję zakończenia pojedynku z Niemcem. Drugie miejsce Vettela w amerykańskim Austin pozwoliło przenieść rywalizację na najbliższy wyścig w Meksyku. W puli jest 75 punktów do zdobycia, a kierowca Mercedesa wyprzedza Vettela o 66 „oczek”. Hamilton podczas niedzielnego wyścigu ma kolejną szansę na zdobycie czwartego tytułu, jeśli:

  • minie linię mety na piątej lub wyższej pozycji,
  • Vettel ukończy wyścig na drugim miejscu, a Brytyjczyk na dziewiątej lub wyższej pozycji,
  • Vettel ukończy na trzecim miejscu to Hamilton zostaje mistrzem świata.

Informacje na temat Grand Prix Meksyku

Zwycięzca wyścigu 2016: Lewis Hamilton, Mercedes AMG Petronas - 1:40:31.402
Pole position 2016: Lewis Hamilton, Mercedes AMG Petronas - 1:18.704
Najszybsze okrążenie wyścigu 2016: Daniel Ricciardo, Red Bull Racing - 1:21.134
Pełna nazwa toru: Autodromo Hermanos Rodriguez
Długość toru: 4.304 km
Ilość okrążeń: 71
Dystans wyścigu: 305.354 km
Dystans od pierwszego pola startowego do pierwszego zakrętu: 890 m
Ilość zakrętów lewych: 7
Ilość zakrętów prawych: 10
Rekord okrążenia w wyścigu: 1:20.521 (Nico Rosberg, 2015)
Rekord okrążenia (Grand Prix): 1:18.704 (Lewis Hamilton, 2016, Q3)
Wybór opon: Ultramiękkie, Supermiękkie, Miękkie
Image © Red Bull Content Pool, Pirelli

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE