Menu

Wolne miejsce w Toro Rosso na GP Stanów Zjednoczonych?

Pierre Gasly

Okazuje się, że Pierre Gasly może jednak wystartować w finałowej rundzie sezonu 2017 Super Formuły, gdzie liczy się w walce o mistrzowski tytuł. W związku z tym, że zawody te kolidują z GP Stanów Zjednoczonych, zespół Toro Rosso będzie musiał znaleźć dla Francuza zastępstwo.

Szef do spraw sportów motorowych Red Bulla dr Helmut Marko powiedział, że ostateczna decyzja w tym temacie zostanie podjęta po zakończeniu weekendu na torze Suzuka.

Jeszcze nie tak dawno temu wydawało się, że Francuz będzie wolał ścigać się w Austin, lecz Honda dała jasno do zrozumienia Red Bullowi, że chce, aby Pierre Gasly ukończył sezon Super Formuły.

21-latek zwyciężył w dwóch wyścigach sezonu 2017 Super Formuły i traci zaledwie pół punktu do lidera klasyfikacji generalnej, protegowanego Toyoty Hiroakiego Ishiury. Dlatego też ambicją Hondy jest pokonanie konkurencyjnego producenta w swoich narodowych, prestiżowych mistrzostwach.

Toro Rosso w przyszłym roku będzie korzystać z jednostek napędowych Hondy, dlatego czeka tą ekipę spory dylemat.

Nie może robić jednego i drugiego. Podejmiemy decyzję po wyścigu - powiedział Helmut Marko w rozmowie z Motorsport.com.

Pytany o to, czy zespół ma plan B na wypadek, gdyby Pierre Gasly miał startować w Japonii, odparł, że mają alternatywę, ale nie może o tym mówić.

Carlos Sainz już od kolejnego weekendu będzie reprezentował zespół Renault, a do składu podstawowego Toro Rosso powróci Daniil Kvyat. Red Bull w swoim programie dla juniorów nie ma już młodych kierowców, którzy mogliby zadebiutować w tym roku w Formule 1. Dlatego też ekipa z Faenzy będzie musiała się sporo natrudzić, aby znaleźć kierowcę, który wystartuje za Pierre Gaslyego w GP Stanów Zjednoczonych.

Jedną z możliwości dla Toro Rosso byłoby skorzystanie z usług kierowców Hondy w IndyCar, takich jak na przykład Takuma Sato czy Alexander Rossi. Brak czasu na odpowiednie przygotowanie dla tych zawodników jednak może sugerować, że lepszą opcją byłoby podjęcie współpracy z kierowcą, który jeździł tegorocznymi maszynami. Tutaj nasuwa się nazwisko Jolyona Palmera, który zakończył świadczenie pracy dla Renault wraz z GP Japonii.

Polscy kibice z pewnością liczą na to, aby Robert Kubica zastąpił Pierre Gaslyego w GP Stanów Zjednoczonych. Przypomnijmy, że jakiś czas temu pojawiły się spekulacje, że Krakowianin miałby zostać zatrudniony przez Toro Rosso na sezon 2018, lecz nie znalazły jak dotychczas żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości.

Image © Red Bull Content Pool

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE