Menu

Podano przyczynę problemów Sebastiana Vettela z GP Japonii

Sebastian Vettel

Jak się okazuje Ferrari po prostu nie zdążyło przed startem do wyścigu o GP Japonii wymienić w samochodzie Niemca świecy zapłonowej.

Bardzo szybko skończyły się nadzieje Sebastiana Vettela na osiągnięcie dobrego rezultatu i nadrobienie punktów w klasyfikacji generalnej do Lewisa Hamiltona. Niemiec tuż po starcie tracił wiele pozycji, aż wreszcie polecono mu zjechać do alei serwisowej, w celu wycofania sie z wyścigu na torze Suzuka.

Ferrari już podczas okrążenia wyjazdowego na pola startowe wykryło awarię świecy zapłonowej w samochodzie czterokrotnego mistrza świata. Gdy tylko zatrzymał swoje auto na prostej startowej, mechanicy zdjęli osłonę silnika i rozpoczęli gorączkowe prace, aby umożliwić Vettelowi wzięcie udziału w GP Japonii.

Sceny te przypominały sytuację z poprzedniego tygodnia, kiedy to przed startem GP Malezji Ferrari próbowało naprawić samochód Kimiego Raikkonena. Wówczas problem był nieco inny, a mianowicie rura łącząca silnik i kompresor pękła. Jeszcze przed startem okrążenia formującego sprowadzono jego maszynę do alei serwisowej, ale i tak Fin nie wyjechał już na tor.

Zespół Ferrari na torze Suzuka próbował znaleźć przyczynę awarii, lecz nie było wystarczająco czasu, aby wymienić wadliwą świecę zapłonową. Postanowiono zmienić ustawienia silnika przed okrążeniem w formującym, w nadziei, że to rozwiąże problem. Tak się jednak nie stało i Niemiec od startu wyścigu dysponował znacznie mniejszą mocą jednostki napędowej, tracąc kolejne pozycje.

W ten sposób najprawdopodobniej już definitywnie rozstrzygnęła się sprawa mistrzowskiego tytułu. Sebastian Vettel po GP Japonii traci 59 punktów do Lewisa Hamiltona, co na cztery rundy przed końcem sezonu przekreśla go z grona kandydatów do zdobycia piątego w karierze tytułu.

Szef zespołu Ferrari Maurizio Arrivabene nie zdecydował się wyjść do dziennikarzy zgromadzonych na torze Suzuka i porozmawiać z nimi o tym całym zajściu. Sebastian Vettel natomiast udzielił wywiadu jedynie telewizji Sky.

To normalne, że krytykujecie, w szczególności, gdy sprawy źle się układają. To część waszej pracy. Myślę, że powinienem chronić zespół. Wykonali jak dotychczas niesamowitą pracę. Szkoda, że w dwóch ostatnich wyścigach mieliśmy problemy z niezawodnością, ale czasami się tak zdarza - powiedział Sebastian Vettel.

W informacji prasowej Ferrari po GP Japonii Maurizio Arrivabene zadeklarował, że zespół do końca będzie zaangażowany w walkę: Wiemy, że samochód, kierowcy i zespół mają tempo. Dlatego będziemy atakować w najbliższych wyścigach z jeszcze większym wysiłkiem i determinacją aż do ostatniego zakrętu ostatniej Grand Prix.

Image © Scuderia Ferrari

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE