Menu

GP Japonii: Lewis Hamilton po raz pierwszy z pole position na torze Suzuka

Lewis Hamilton

Lewis Hamilton zdeklasował rywali podczas sesji kwalifikacyjnej do GP Japonii. Valtteri Bottas był drugi, lecz w wyniku wymiany skrzyni biegów w jego aucie, do niedzielnego wyścigu wystartuje z siódmej pozycji. Sebastian Vettel uzupełnił pierwszą trójkę.

Q1

Lewis Hamilton oraz Sebastian Vettel rozpoczęli sesję kwalifikacyjną na oponach miękkich. Wraz z nimi od samego początku na torze byli Pierre Gasly, Marcus Ericsson oraz Pascal Wehrlein. Możliwe, że w tym gronie znalazłby się również Kimi Raikkonen, ale wówczas nadal trwały prace nad jego samochodem.

W pierwszych minutach tempo dyktował Lewis Hamilton, ale tuż potem Valtteri Bottas na ogumieniu supermiękkim zanotował rekord pierwszego sektora. Fin jednak miał problem z właściwym pokonaniem drugiego zakrętu Degnera i o mały włos nie uderzyłby w barierę. Pozostał jednak na torze i wkrótce uzyskał drugi czas, słabszy o 0,007 sekundy od rezultatu Lewisa Hamiltona.

Po kolejnej serii okrążeń pomiarowych Lewis Hamilton był szybszy zaledwie o 0,027 sekundy od Sebastiana Vettela. Na czele jednak uplasował się wyposażony w opony supermiękkie Max Verstappen.

Z uzyskaniem czasu jednego okrążenie zwlekali Carlos Sainz, Jolyon Palmer i Nico Hulkenberg. Udział w kwalifikacjach dla tej pierwszej dwójki miał charakter symboliczny, ponieważ w wyniku kar tak czy inaczej startowaliby z ostatnich pozycji do GP Japonii. Pomimo tego warto odnotować, że zdołali zaprezentować dość konkurencyjne rezultaty. Jolyon Palmer znalazł się na jedenastej pozycji, Nico Hulkenberg na dziewiątej, a Carlos Sainz na trzynastej.

W ostatnich minutach w gronie kierowców znajdujących się poza najlepszą piętnastką znajdowali się Romain Grosjean, Pierre Gasly, Lance Stroll oraz duet zespołu Sauber. Żaden z nich nie miał okazji poprawić swojego wyniku, ponieważ Francuz z zespołu Haas rozbił swój samochód o barierę znajdującą się przy piątym wirażu. Jego problemy zaczęły się jednak na wyjściu z czwartego zakrętu, gdzie stracił kontrolę nad tylną osią swojego auta.

Q2

Kimi Raikkonen oraz Valtteri Bottas zdecydowali się na dość niekonwencjonalną strategię skorzystania z opon miękkich w drugiej części sesji kwalifikacyjnej. Oczywiście zdecydowano się na taki ruch z myślą o wyścigu i późniejszym zjeździe do alei serwisowej po starcie z dalszych pozycji.

Lewis Hamilton od razu na początku Q2 poprawił aż o sekundę rekord toru Michaela Schumachera z sezonu 2006. Brytyjczyk uzyskał rezultat 1:27,819 i był wyraźnie szybszy od Sebastiana Vettela.

Poza najlepszą dziesiątką na pięć minut przed końcem sesji byli Fernando Alonso, Nico Hulkenberg, Jolyon Palmer, Kevin Magnussen oraz Carlos Sainz. Dziesiąta pozycja należała do Stoffela Vandoorne, który był szybszy o 0,51 sekundy od swojego partnera z ekipy.

Dość zaskakująco Lewis Hamilton i Sebastian Vettel wyjechali na ostatnie minuty Q2. Valtteri Bottas natomiast wyposażony był w ogumienie supermiękkie, lecz nie zdołał poprawić dotychczasowego rezultatu i wystartuje do GP Japonii na oponach miękkich.

Prawdziwy pojedynek rozegrał się pomiędzy kierowcami zespołu McLarena. Fernando Alonso pokonał okrążenie minimalnie szybsze od swojego partnera zespołowego. Stoffel Vandoorne stracił zaledwie 0,029 sekundy do Hiszpana, który zajął dziesiąte miejsce. Los Belga podzielili Nico Hulkenberg, Kevin Magnussen, Jolyon Palmer oraz Carlos Sainz.

Q3

Lewis Hamilton poprawił uzyskany w Q2 rekord okrążenia toru Suzuka do poziomu - 1:27,345. Valtteri Bottas był od niego wolniejszy o ponad 0,5 sekundy. Tę dwójkę przedzielił Sebastian Vettel, który stracił 0,452 sekundy do najlepszego rezultatu.

Kimi Raikkonen nie zdecydował się na dokończenie okrążenia pomiarowego, w którym popełnił błąd i zjechał do alei serwisowej. Swojego garażu nawet nie opuścił Fernando Alonso. To właśnie Ci dwaj kierowcy nie mieli na koncie czasu okrążenia, lecz w końcowej fazie kwalifikacji wykonali to zadanie.

W ostatnich minutach sesji, kierowcy Mercedesa poprawili swoje rezultaty. Daniel Ricciardo pokonał Maxa Verstappena, a Kimi Raikkonen wywalczył dopiero szósty czas, co oznaczało, że do GP Japonii wystartuje dopiero z jedenastej pozycji.

Image © PHOTO4

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE