Menu

Max Verstappen zwycięzcą Grand Prix Malezji

Max Verstappen / Red Bull Racing

Drugie zwycięstwo w karierze F1 wywalczył Max Verstappen podczas wyścigu na torze Sepang w Malezji. Na pierwszych okrążeniach w wyścigu kierowca zespołu Red Bull Racing wyprzedził Lewisa Hamiltona i nie oddał prowadzenia do samej mety. Jego przewaga na mecie nad mistrzem świata wyniosła 12.770s. Na najniższym stopniu podium stanął Daniel Ricciardo.

Początek wyścigu rozegrał się pomiędzy kierowcami zespołów Mercedes oraz Red Bull Racing, ponieważ w samochodzie Kimiego Raikkonena przed rozpoczęciem zmagań doszło do awarii turbo i kierowca Ferrari musiał zostać ściągnięty do alei serwisowej.

Na samym starcie Lewis Hamilton obronił pierwszą pozycję wywalczoną w kwalifikacjach, z kolei Valtteri Bottas przesunął się na trzecią pozycję przed Daniela Ricciardo.

Dobry start zaprezentował Stoffel Vandoorne (McLaren), który w pierwszym zakręcie awansował na piąte miejsce przed Estebana Ocona.

Po pierwszych okrążeniach Hamilton prowadził z niewielką przewagą nad Verstappenem, a za nimi podążał Bottas i Ricciardo. Piąty był Vandoorne, utrzymujący się przed Sergio Perezem, który zdołał wyprzedzić swojego partnera z zespołu, Estebana Ocona. Lance Stroll, który do wyścigu ruszał z dwunastego miejsca, po kilku okrążeniach wskoczył na ósme miejsce.

Sebastian Vettel, który rozpoczął wyścig z ostatniego miejsca, na miękkiej oponie odrabiał straty i w piątej minucie trwania rywalizacji był już na dwunastej pozycji.

Na bardzo wczesnym etapie wyścigu Esteban Ocon musiał odbyć pierwszy postój, a wszystko przez przebicie jednej z opon. W jego samochodzie pojawiła się miękka mieszanka. Dzięki temu Vettel awansował na jedenaste miejsce.

Tymczasem na czele Max Verstappen rozpoczął notować najszybsze czasy okrążeń. Zbliżył się do Lewisa Hamiltona i w pierwszym zakręcie wyprzedził rywala, obejmując tym samym prowadzenie.

Za nimi Bottas próbował atakować Ricciardo, lecz bezskutecznie. Sytuacja zmieniła się po kilku okrążeniach, ponieważ Bottasowi udało się wskoczyć na trzecie miejsce, lecz Australijczyk nie poddał się łatwo i powrócił na trzecie miejsce.

Za wspomnianą walczącą dwójką podążał Sergio Perez, lecz bardzo szybko zbliżył się do niego Sebastian Vettel, który piął się w stawce. Przy użyciu systemu DRS reprezentantowi Ferrari udało się wyprzedzić Force India i wskoczyć na piąte miejsce.

Było to 22 okrążenie wyścigu, a za szóstym Perezem podążali Fernando Alonso i Carlos Sainz, zamykający czołową ósemkę, z której nikt nie odbył jeszcze postoju.

Sebastian Vettel nie ustępował i tempo pozwoliło mu zbliżyć się na poniżej sekundę do Valtteriego Bottasa. Mercedes widząc osiągi Niemca na miękkiej oponie, postanowił dokonać wymiany mieszanki w samochodzie Lewisa Hamiltona. Brytyjczyk powrócił na tor na trzeciej pozycji.

Okrążenie później do alei zjechał lider wyścigu, Max Verstappen, lecz bez problemu utrzymał się przed Hamiltonem. Za nim na wymianę opon zjechał Sebastian Vettel, któremu nie udało się wyprzedzić Bottasa. Do samochodu Ferrari założono super miękkie opony.

Dzięki tej wymianie Vettel po wyjechaniu na tor awansował przed Fina i ruszył w pościg za Danielem Ricciardo.

Fernando Alonso po swojej wymianie znalazł się przed Kevinem Magnussenem. Między kierowcami doszło do pojedynku na torze, lecz wypychanie Alonso przez Magnussena poza tor przyciągnęło uwagę sędziów. Ostatecznie postanowiono nie podejmować żadnych działań w tej sprawie.

Końcowy etap wyścigu upłynął pod znakiem walki Ricciardo i Vettela, który wyraźnie zbliżył się do samochodu Red Bulla. Australijczyk jednak bardzo dobrze bronił swojej pozycji i metę wyścigu przekroczył przed Ferrari, finiszując tym samym na najniższym stopniu podium. Vettel stracił do niego ostatecznie ponad dziewięć sekund.

Max Verstappen jako pierwszy przekroczył linię mety z bezpieczną przewagą nad Lewisem Hamiltonem. Drugi z kierowców ekipy Mercedes, Valtteri Bottas, finiszował na piątej lokacie przed Sergio Perezem i Stoffelem Vandoornem, który przez cały wyścig prezentował bardzo dobre tempo.

Równie dobrą pozycję, bo ósmą, dla swojej ekipy wywalczył debiutujący w tym roku Lance Stroll i utrzymał za sobą partnera z zespołu, Felipe Massę. Dziesiątkę zamykał Esteban Ocon, finiszujący przed Fernando Alonso, Kevinem Magnussenem i Romainem Grosjeanem, który na przedostatnim okrążeniu wyprzedził debiutującego w F1 Pierre'a Gasly'ego.

Image © Getty Images / Red Bull Content Pool

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE