Menu

Max Verstappen traci zaufanie do Red Bulla

Max Verstappen / Red Bull Racing

Max Verstappen przyznał, że zaczął tracić zaufanie do zespołu po tym, jak trzeci raz w tym sezonie odpadł z wyścigu.

Podczas ostatniego Grand Prix Austrii, Holender podczas startu do niedzielnego wyścigu miał problemy ze sprzęgłem, przez co na początku stracił kilka pozycji. Następnie pokonując pierwszy zakręt został wyeliminowany przez Fernando Alonso. Winę w tej sytuacji ponosi kierowca Toro Rosso Daniil Kvyat, który to uderzył w Hiszpana, a ten po prostu wpadł na kierowcę Red Bull Racing.

Zapytany, jak czuł się po niedzielnym wyścigu, Max Verstappen opowiedział: W zasadzie byłem spokojny. Jednakże, to frustrujące. W ten sposób można stracić zaufanie. Nie w siebie, ale do tego wszystkiego co się dzieje, do zespołu.

To trzeba jak najszybciej zatrzymać. Zdaję sobie sprawę z tego, że zespół robi wszystko co może, jednak co chwila pojawia się coś innego. Naprawisz jedną rzecz, pojawiają się problemy z inną.

Chociaż rywalizacja kierowcy Red Bull Racing została zakończona przedwcześnie w wyniku kolizji, sam Holender uważa, że problem ze sprzęgłem zmusiłyby go najprawdopodobniej do wycofania się na późniejszym etapie wyścigu.

Podczas okrążenia formującego zauważyłem, że coś jest nie tak. Kiedy ruszyłem z linii samochodem potrząsnęło ogromnie. Przy normalnym starcie, kiedy zmierzasz do punktu docelowego, sprzęgło zaczyna oscylować, wibrować. Wtedy samochód wchodzi do środka, ale coś zostało zerwane i zaczęło mocno wyciekać. Dlatego nie ukończyłbym tego wyścigu.

Max Verstappen przyznał, że szefowie zespołu Christian Horner i Helmut Marko przeprosili go za ostatnie problemy, ale przyznał, że słowa nie mają znaczenia.

Myślę, że nigdy nie doświadczyli tak wielu dyskwalifikacji - dodał. "Przepraszam" na mnie nie działa, odkąd w Monako zdobyłem zero punktów.

Image © Getty Images / Red Bull Content Pool

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE