Menu

BRDC zerwało kontrakt na organizację GP Wielkiej Brytanii

Silverstone

Brytyjski Klub Kierowców, który jest właścicielem toru Silverstone ogłosił, że uruchomili klauzulę pozwalającą na zerwanie kontraktu na organizację Grand Prix Wielkiej Brytanii po 2019 roku.

Silverstone było gospodarzem pierwszego w historii wyścigu F1 w 1950 roku, a od 1987 roku jest nieprzerwalnie gospodarzem każdej kolejnej GP Wielkiej Brytanii. W 2010 roku umowa na organizację GP została przedłużona aż do 2026 roku.

Pierwsze plotki o zerwaniu umowy pojawiły się w grudniu zeszłego roku. Zgodnie z warunkami kontraktu, BRDC musiało zasygnalizować chęć zerwania umowy jeszcze przed tegorocznym wyścigiem. Właściciele toru Silverstone w sposób otwarty informowali, że jeżeli nie pojawią się konkretne propozycje ze strony Liberty Media, to dojdzie do anulowania kontraktu.

BRDC jako główny powód zerwania umowy podaje rosnącą opłatę za organizację wyścigu, która rokrocznie wzrasta o 5%.

Doszliśmy do punktu, w którym pieniądze nie mogą być ważniejsze od naszej pasji do tego sportu. Po prostu nie możemy już współpracować z Liberty na tych samych warunkach, co w poprzednich latach z CVC (poprzednim właścicielem F1 przyp.red.). W 2015 roku odnotowaliśmy straty finansowe na poziomie 2,8 mln funtów, a w 2016 4,8 mln, co w sumie daje 7,6 mln funtów w ciągu zaledwie dwóch lat. Patrząc w przyszłość perspektywa ta wygląda przerażająco i naraża na niebezpieczeństwo nie tylko tor Silverstone, ale i cały rynek brytyjski. - czytamy w oświadczeniu BRDC.

Silverstone zapłaciło promotorowi za organizację wyścigu 11,5 mln funtów w 2010 roku, w tym roku kwota wyniesie już 16,2 mln, a w 2026 roku na zakończenie umowy będzie to astronomiczna warość 25 mln funtów.

John Grant, który jest prezesem Stowarzyszenia Brytyjskich Kierowców Wyścigowych jednak broni decyzji o podpisaniu umowy w 2010 roku.

Tak naprawdę to była jedyna oferta, jaką mieliśmy wtedy na stole i musieliśmy ją przyjąć by ocalić Grand Prix. Rzeczywistość jest jednak zupełnie inna i tor ponosi już od kilku lat straty. Mimo, że wyścig jest jednym z najpopularniejszych wydarzeń w kraju, to otrzymane dochody netto nie wystarczają do pokrycia kosztów ogólnych całego przedsięwzięcia. Nie możemy sprzedać naszych aktywów, więc jedyną opcją było zerwanie kontraktu.

W ramach przejęcia F1 Liberty przedstawiło naprawdę kilka sensownych pomysłów na rozwój sportu i popieramy ich projekt stworzenia lepszego widowiska, większej interakcji z fanami. Umieszczenie kibiców w samym centrum wydarzeń to najważniejsza rzecz. Dlatego rozmawialiśmy z właścicielami jak można rozwiązać zaistniałą sytuację, przedstawiając im pomysły, które mają zapewnić stabilną przyszłość finansową tego Grand Prix. Pomimo, że teraz zerwaliśmy umowę, jesteśmy otwarci na dalsze rozmowy. - wyjaśnił Grant.

Decyzja BRDC wydaje się być pierwszym i być może najważniejszym testem dla Liberty Media, które musi teraz podjąć kroki dotyczące zapewnienia organizacji Grand Prix Wielkiej Brytanii od sezonu 2020. Włodarze F1 mówili wcześniej, że GP Wlk. Brytanii zostanie w kalendarzu, choć ani słowa nie wspomniano o lokalizacji wyścigu.

Dyrektor generalny F1, Chase Carey wyraził ubolewanie w związku z zaistniałą sytuacją: Tydzień poprzedzający Grand Prix powinien być tygodniem wielkiego święta F1 i Silverstone. Zaoferowaliśmy rozszerzenie obecnych terminów po to, by teraz skupić się na tym co najważniejsze i świetne w przypadku Silverstone. Niestety, właściciele zdecydowali się na zerwanie umowy, by odnieść korzyści. Naszym celem jest zachowanie brytyjskiego Grand Prix. Prowadzimy rozmowy z BRDC w dobrej wierze, aby osiągnąć uczciwe i sprawiedliwe rozwiązanie.

Tegoroczna Grand Prix rozpoczyna się w czwartek wraz z treningami F2 i GP3. Jednak dzień wcześniej, w środę w Londynie odbędzie się impreza F1 Live London, która będzie wstępem do wydarzeń weekendu.

Image © Mercedes AMG Petronas

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE