Menu

Zapowiedź GP Austrii: Kolejna odsłona zaciętej walki o tytuł w F1?

Red Bull Ring

Na najbliższy weekend zaplanowana jest pierwsza z trzech Grand Prix Formuły 1 przed przerwą wakacyjną. Tym razem areną zmagań będzie tor Red Bull Ring w Austrii.

Spielberg ma bogatą historię motorsportową. W latach 60-tych na bazie lotniska wojskowego powstał tutaj tor Zeltweg. W 1963 roku odbyła się pierwsza Grand Prix Formuły 1, która nie była zaliczana do mistrzostw świata. Pierwsze punktowane zawody miały miejsce w kolejnym sezonie. Tryumfował wówczas po raz pierwszy i ostatni w karierze Lorenzo Bandini. Z powodu słabo przygotowanego asfaltu, FIA zdecydowała nie organizować już Grand Prix na torze Zeltweg.

W 1969 roku w pobliżu wybudowano tor Österreichring. Jego nazwa na przestrzeni lat ulegała zmianie. W latach 90-tych był to A1-Ring, a od początku nowego milenium znany on jest pod szyldem Red Bull Ring. Początkowo, za nowych władz przyszłość tego obiektu przestała być pewna, ponieważ zrównano z ziemią boksy i nie palono się do modernizacji toru. Pierwsze prace ruszyły na szczęście w 2008 roku, a od sezonu 2014 Spielberg ponownie gości Grand Prix Austrii Formuły 1.

Tor Red Bull Ring jest niezwykle szybkim obiektem o długości 4,326 kilometra. Składa się on zaledwie z dziesięciu zakrętów (pewnie bardziej wtajemniczeni czytelnicy zauważyli, że w tym roku przybył jeden zakręt, jest to łuk pokonywany pełnym gazem pomiędzy dotychczasowym pierwszym i drugim). Jedyny wolny wiraż to trzeci. Tam z prędkości ponad 300 km/h kierowcy hamują do zaledwie około 70 km/h. Taka, a nie inna natura tego toru sprawia, że najmniejszy błąd zawodnika jest jeszcze bardziej kosztowny niż na innych obiektach.

Zwiększono bariery z opon w zakrętach 4, 7 i 8. Natomiast na wjeździe do alei serwisowej, przy zakończeniu metalowej została ustawiona bariera TecPro. Pomarańczowe krawężniki mające na celu zniechęcenie kierowców do wyjazdu poza tor ulokowano na wyjściu z zakrętów 6, 9 i 10. W wielu miejscach również zamontowano specjalne kanały odprowadzające wodę.

Podobnie jak w poprzednich latach zostaną ulokowane tutaj dwie strefy DRS. Jedna z nich znajduje się na prostej startowej, a druga na wyjściu z trzeciego zakrętu.

Pirelli nominowało na GP Austrii opony miękkie, supermiękkie i ultramiękkie. Taki dobór jest zazwyczaj zarezerwowany dla ulicznych torów, lecz gładkość asfaltu i relatywnie niewielkie siły działające na koła spowodowały możliwość zaopatrzenia kierowców w najmiększe dostępne opony.

W zeszłym roku kierowcy borykali się z graininiem ogumienia, jednakże z tegorocznymi oponami nie powinno być tyle problemów.

Każdy zawodnik mógł dowolnie wybrać ilość kompletów opon. W przypadku czołówki Ferrari wyróżnia się na tle rywali decydując się na skorzystanie z aż pięciu (w przypadku Sebastiana Vettela) zestawów ogumienia supermiękkiego. Duety zespołów McLarena i Force India natomiast będą miały do dyspozycji aż 10 kompletów mieszanki ultramiękkiej.

Po pełnym zwrotów akcji wyścigu o GP Azerbejdżanu, Sebastian Vettel powiększył swoją przewagę nad Lewisem Hamiltonem w klasyfikacji generalnej do 14 punktów. Niemniej jednak ma to drugoplanowe znaczenie przy konflikcie, który pomiędzy nimi wyniknął po kolizji z końca drugiej neutralizacji.

Niemiec uderzył w tył auta Brytyjczyka i poirytowany całą tą sytuacją Vettel przyspieszył, zrównał się z nim, aby następnie uderzyć w jego Mercedesa. Czterokrotny mistrz świata sam chciał wymierzyć sprawiedliwość, co jest nagannym zachowaniem. Natychmiast sędziowie podczas wyścigu ukarali go 10 sekundowym postojem w alei serwisowej. FIA ponownie przypatrzyła się tej sprawie, lecz nie znalazła podstaw do stosowania bardziej dotkliwych sankcji. Z całą pewnością będzie to miało wpływ na dalszą rywalizację o mistrzowski tytuł.

Ferrari w ostatnich wyścigach spisywało się odrobinę gorzej niż zazwyczaj, a przewaga Mercedesa zdawała się przypominać najlepsze lata ich dominacji. Czy w Austrii czeka nas zmiana tego trendu? Ekipa z Brackley dysponuje mocniejszym silnikiem, co na takim torze jak Red Bull Ring powinno dać naprawdę dużą przewagę.

W piątek kierowców i zespoły czekają prawdziwe upały. Temperatura powietrza ma przekraczać 30 stopni Celsjusza. Na sobotę zapowiadane są podobne warunki atmosferyczne, lecz tuż po kwalifikacjach Formuły 1 powinien zacząć padać deszcz. Wiele wskazuje na to, że w niedzielę czeka nas burzowa Grand Prix Austrii.

Image © Red Bull Content Pool

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE