Menu

Ricciardo tryumfatorem szalonego wyścigu w Baku po kontakcie Vettela i Hamiltona przy samochodzie bezpieczeństwa

Daniel Rircciardo / Red Bull Racing

Trudno było spodziewać się tak pełnego zwrotów akcji wyścigu w Azerbejdżanie. Zacięta walka i nieodpowiedzialne manewry w wykonaniu Sebastiana Vettela i Lewisa Hamiltona okazały się dużą szansą dla Daniela Ricciardo, który nie zaprzepaścił nadarzającej się okazji i odniósł zwycięstwo w GP Azerbejdżanu.

Kierowca Red Bull Racing wyprzedził o prawie cztery sekundy Valtteriego Bottasa, który po starcie był ostatni, lecz losy wyścigu potoczyły się na jego korzyść, a manewr wyprzedzenia na ostatnich metrach zapewnił mu drugą pozycję. Pierwsze podium w Formule 1 wywalczył Lance Stroll, który linię mety przekraczał ze stratą zaledwie 0.1s do Bottasa.

Na starcie kierowcy zespołu Mercedes obronili pierwszy rząd przed duetem Ferrari. Hamilton wjeżdżał do pierwszego zakrętu jako pierwszy przed Bottasem, jednak Fin doprowadził do kontaktu ze swoim rodakiem, Kimim Raikkonen, przez co obaj stracili kilka pozycji.

Raikkonen kontynuował wyścig na piątym miejscu za trzeciem Sergio Perezem i czwartym Maxem Verstappenem, z kolei Bottas musiał zjechać do alei serwisowej na wymianę przedniego skrzydła. Oprócz Bottasa w alei serwisowej na wymianę opon pojawili się także Stoffel Vandoorne, Romain Grosjean i Daniel Ricciardo.

Tuż po starcie na torze obrócił się także Carlos Sainz. Hiszpan stracił panowanie nad samochodem, kiedy po jego prawej stronie, po zbyt szerokim wyjeździe, Daniil Kvyat powrócił na tor.

Zacięta walka toczyła się także w tyle stawki. Fernando Alonso wyprzedzał rywali, zyskując kolejne pozycje. Na ósmym okrążeniu kierowca zespołu McLaren podążał już na trzynastej pozycji, pół sekundy za Marcusem Ericssonem, jednak na kolejnych okrążeniach Szwed musiał ulec dwukrotnemu mistrzowi świata, a wyprzedzili go także Daniel Ricciardo i Carlos Sainz.

Z kolei problemy w samochodzie miał drugi z kierowców ekipy Renault. Jolyon Palmer wolnym tempem wjechał do alei serwisowej, zostając tym samym pierwszym kierowcą, który wycofał się z wyścigu.

Tuż po tym zdarzeniu na torze pojawiła się żółta flaga z powodu Daniila Kvyata, który zatrzymał się w drugim sektorze. Niemniej jednak na tor musiał wyjechać samochód bezpieczeństwa aby usunąć bolid Rosjanina.

Wielu kierowców zdecydowało się zjechać na wymianę opon w momencie neutralizacji. Na torze pozostali tylko Lance Stroll i Nico Hulkenberg, lecz pod koniec okrążenia również i ci kierowcy pojawili się w pit lane. Dłuższy postój odbył Max Verstappen, który wcześniej na torze zgłaszał problemy z silnikiem i stracił kilka pozycji. Ostatecznie mechanicy zadecydowali o zakończeniu rywalizacji i wycofaniu się.

Po zjeździe samochodu bezpieczeństwa Lewis Hamilton utrzymał bezpiecznie prowadzenie, zwłaszcza, że Sebastian Vettel musiał bronić się przed atakami Sergio Pereza. Z kolei aż dwie pozycje stracił Kimi Raikkonen, zostając wyprzedzonym przez Felipe Massę i Estebana Ocona.

Po chwili na torze ponownie pojawił się samochód bezpieczeństwa ze względu na części znajdujące się na głównej prostej, co stwarzało zagrożenie i musiało zostać natychmiast posprzątane. Kierowcy zostali poproszeni aby przejeżdżać przez aleję serwisową.

Na tym etapie wyścigu tylko sześciu kierowców podążało na super miękkich oponach. Pozostała jadąca jedenastka miała założoną miękką mieszankę - pierwsza ósemka dysponowała właśnie tymi oponami.

Drugi restart wyścigu był bardzo zacięty. Kierowcy Force India niestety zderzyli się w bezpośredniej walce na torze w drugim zakręcie, co wywołało trzeci już samochód bezpieczeństwa. Kimi Raikkonen podążał na torze z przebitą oponą, która została przecięta przez porozrzucane części na torze.

Wyścig został jednak całkowicie zatrzymany czerwoną flagą, ponieważ na torze znajdowało się zbyt wiele nieuprzątniętych odłamków.

Po wznowieniu rywalizacji czołowa dwójka, czyli Lewis Hamilton i Sebastian Vettel, rozpoczęli powiększać przewagę nad resztą stawki. Niemniej jednak, jak pokazały powtórki, podczas neutralizacji między tymi kierowcami doszło do niecodziennej sytuacji - Lewis Hamilton, podążając za samochodem bezpieczeństwa zbyt mocno zahamował, przez co Sebastian Vettel uderzył lekko w tył samochodu Brytyjczyka. Niestety reprezentantowi Ferrari puściły nerwy, dlatego zrównał się z rywalem i uderzył bokiem w jego samochód. Incydentowi przyjrzeli się sędziowie.

Tymczasem na trzecią pozycję awansował Daniel Ricciardo, który zdołał wyprzedzić duet kierowców Williamsa. Jednak jak się okazało w samochodzie Felipe Massy pojawiły się problemy z zawieszeniem i Brazylijczyk musiał wycofać się z rywalizacji. Z wyścigu odpadł także Nico Hulkenberg, który uderzył w ścianę na wyjściu z zakrętu i zniszczył zawieszenie.

Do wyścigu, mimo wcześniejszej kolizji, powrócili kierowcy Force India. Esteban Ocon podążał na ósmej pozycji, za Alonso i Sainzem, z kolei Perez był czternasty. Za nim plasował się tylko Kimi Raikkonen, którego mechanicy Ferrari również zdołali przywrócić do walki.

Kolejne problemy przydarzyły się Lewisowi Hamiltonowi. Okazało się, że mechanicy źle zamontowali zagłówek w jego samochodzie, co stwarzało niebezpieczeństwo i kierowca musiał natychmiast zjechać do alei serwisowej. Wydawało się, że będzie to idealna sytuacja dla Sebastiana Vettela, lecz kierowca Ferrari za niebezpieczny manewr (uderzenie w samochód Hamiltona) otrzymał karę dziesięciosekundowego postoju. Po odbyciu jej Niemiec powrócił na tor na siódmej pozycji i... utrzymał się przed Hamiltonem.

W ten oto sposób prowadzenie w wyścigu objął Daniel Ricciardo, za którym podążali Lance Stroll i Kevin Magnussen. Kierowca zespołu Haas stracił jednak na kolejnych okrążeniach kilka pozycji, spadając aż za Vettela i Hamiltona. Z kolei na trzecią lokatę awansował Valtteri Bottas, który po starcie był ostatni, lecz losy wyścigu potoczyły się na jego korzyść.

Finisz w wykonaniu Bottasa również okazał się spektakularny, ponieważ kierowca zespołu Mercedes tuż przed samą metą wyprzedził Lanca Strolla w walce o drugą pozycję. Niemniej jednak dla Kanadyjczyka to wielkie osiągnięci i pierwsze podium w debiutanckim sezonie w Formule 1.

W wyścigu zatryumfował Daniel Ricciardo, który od momentu restartu i podwójnego wyprzedzania nie oddał pierwszej pozycji.

Na mecie nieduży dystans dzielił czwartego Sebastiana Vettela i piątego Lewisa Hamiltona, których poróżniło zaledwie 0.2 sekundy.

Za wspomnianą dwójką finiszował Esteban Ocon, który był już jedynym reprezentatem zespołu Force India, ponieważ Sergio Perez musiał wycofać się z wyścigu, podobnie jak Kimi Raikkonen z Ferrari.

Kevin Magnussen był siódmy, a Carlos Sainz ósmy. Dwa punkty dla McLarena wywalczył Fernando Alonso na dziewiątej lokacie. Czołową dziesiątkę uzupełnił Pascal Wehrlein.

Wyścig ukończyło tylko trzynastu kierowców - wśród nich byli także Marcus Ericsson, Stoffel Vandoorne i Romain Grosjean.

W klasyfikacji generalnej prowadzi Sebastian Vettel, który po wyścigu w Baku zyskał dodatkowe dwa punkty nad Hamiltonem. Kierowców dzieli czternaście punktów.

Image © Getty Images / Red Bull Content Pool

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE