Menu

Czy McLaren przejdzie w przyszłym sezonie na silniki Mercedesa aby zatrzymać Fernando Alonso?

Fernando Alonso / McLaren Honda

Według doniesień brytyjskiego Daily Mail, cierpliwość ekipy McLaren powoli kończy się. Brytyjski zespół ma dość niekonkurencyjnego silnika Hondy, który prawdopodobnie zostanie zamieniony na lepszy model Mercedesa.

Niemniej jednak zdaniem brytyjskiej gazety, 'rozwód' ma kosztować McLarena 78 milionów funtów. Wszystko po to aby zatrzymać w składzie Fernando Alonso, który zarabia rocznie 25 milionów funtów.

W Kanadzie, w padoku Formuły 1, długoletni wspólnik/udziałowiec zespołu, Mansour Ojjeh, rozmawiał w Nikim Laudą i Toto Wolffem o nowym kontrakcie - zasugerował Sportsmail.

Z kolei Eric Boullier, dyrektor wyścigowy McLarena, miał zasugerować, że nie spodziewa się zawarcia umowy przed kolejnym wyścigiem w Azerbejdżanie. Informacje mają pojawić się przed przerwą wakacyjną w sierpniu, jednak nowy silnik powinien zawitać do bolidów McLarena dopiero w przyszłym sezonie, a nie jak sugerowano wcześniej, pod koniec tego roku.

Sytuację podsyca fakt, że Fernando Alonso aktualny kontrakt kończy się po tym sezonie. Hiszpan dodatkowo ogłosił, że zamierza rozstrzygnąć decyzję o swojej przyszłości tuż po wakacyjnej przerwie, a posiadanie konkurencyjnego samochodu będzie decydującym powodem.

W takiej sytuacji McLaren pozyskałby lepsze silniki o lepszych osiągach, co miałoby dobry wpływ na konkurencyjność samochodu, jednak wzrosłyby koszty. Rozbrat z Hondą kosztowałby McLarena około 80 mln funtów, co przeznaczane jest na roczne wynagrodzenia kierowców i rozwój samochodu. Jak wiadomo McLarena nie płacił Hondzie za jednostki napędowe, a przeciwnie - otrzymywał od Hondy wspomnianą sumę.

Przy tak dużym wynagrodzeniu dla Alonso, McLaren musiałby także uiszczać opłaty z pozyskanie silników Mercedesa, czyli około 10.6 mln funtów.

Ron Dennis był zawsze zdania, że McLaren potrzebuje własnego partnera silnikowego aby walczyć o tytuł mistrzowski, ponieważ w innej sytuacji (przy silnikach Mercedesa, dla przykładu) McLaren staje się drugorzędną ekipą.

Zak Brown, nowy dyrektor wykonawczy, uważa jednak, że wynajem silników od innego producenta, który również działa w F1 jako zespół, nie miałby negatywnego wpływy na konkurencyjność.

McLaren otrzymywałby zatem takie same silniki jak Mercedes, lecz przypadek Williamsa i Force India pokazuje, że jest to robione z opóźnieniem względem fabrycznego zespołu Srebrnych Strzał, który zaktualizowane jednostki miał do dyspozycji dwie rundy wcześniej. Williams i Force India dopiero w Kanadzie.

Image © McLaren Honda

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE