Menu

Hamilton najszybszy również w drugim treningu przed GP Hiszpanii

 Lewis Hamilton

Kierowców Mercedesa przedzieliło zaledwie 0,09 sekundy. Kimi Raikkonen natomiast uzyskał lepszy czas od swojego partnera zespołowego Sebastiana Vettela.

Jako pierwszy na tor wyjechał Kevin Magnussen. Reprezentant zespołu Haas zanotował czas 1:31,495 na ogumieniu pośrednim. Większość kierowców na swój pierwszy popołudniowy przejazd po torze wybrało ten sam rodzaj ogumienia.

Po trzydziestu minutach sesji treningowej na czele znaleźli się dwaj Finowie, Valtteri Bottas przed Kimim Raikkonenem. Za nimi natomiast Lewis Hamilton i Sebastian Vettel. Różnice pierwszej czwórce były bliskie jednej sekundy.

Max Verstappen zaliczył niebezpieczną przygodę. Holender nie zmieścił się w dziewiątym zakręcie i wjechał na żwir. Jak przystało na kierowcę najwyższej klasy, nie stracił zimnej głowy i powrócił spokojnie na tor.

Fernando Alonso dopiero po jednej trzeciej sesji treningowej opuścił aleję serwisową i pokonał pierwsze okrążenia przed własną publicznością. Niemniej jednak Hiszpan zajmował ostatnią pozycję.

W połowie treningu kierowcy skupili się na realizacji kolejnego punktu planu treningowego, którym było pokonanie szybkiego okrążenia na oponach miękkich. Pomimo tego, że w Montmelo było znacznie cieplej niż w Soczi można było zauważyć, że ogumienie znajdowało się w najlepszym stanie dopiero po dwóch okrążeniach rozgrzewkowych.

Po serii szybkich "kółek" czołowa czwórka reprezentująca zespoły Mercedesa i Ferrari mieściła się w różnicy zaledwie 0,5 sekundy. Mniej niż sekundę straty do Lewisa Hamiltona zanotowali także Max Verstappen, Daniel Ricciardo oraz Nico Hulkenberg z fabrycznej ekipy Renault.

Inżynierowie Ferrari na trzydzieści minut przed końcem sesji wykryli nieprawidłowość, jeśli chodzi o jednostkę napędową Kimiego Raikkonena. Fin został poproszony o zjazd do boksów i ku zaskoczeniu nie zjechał on do swojego garażu, lecz powrócił na tor.

Jeden z elementów odpadł z samochodu Carlosa Sainza na wyjściu z dziewiątego zakrętu. Nie znajdował się on na optymalnej linii przejazdu, ale ze względów bezpieczeństwa istotnym było wywieszenie czerwonej flagi, aby porządkowi spokojnie mogli oczyścić tor.

Ostatnich dwadzieścia minut sesji treningowej poświęcono na przejeżdżanie dłuższych dystansów w ramach symulacji wyścigu. Normą jest, że zespoły jednemu swojemu zawodnikowi dają do dyspozycji opony miękkie, a drugiemu twardszą mieszankę. Tym razem jednak było inaczej.

Lewis Hamilton i Valtteri Bottas notowali czasy na poziomie 1:26,8. Kimi Raikkonen i Sebastian Vettel byli wolniejsi o około pół sekundy. Różnice te wyrównały się, gdy zużycie ogumienia dało o sobie znać i w sekundzie różnicy mieścił się również zespół Red Bull Racing.

W finałowych minutach sesji treningowej kierowcy w większości zmieniali opony na nowy komplet pośrednich. Valtteri Bottas od razu po wyjeździe z alei serwisowej nie zmieścił się w siódmym zakręcie. Nie przeszkodziło mu to jednak w pokonaniu dwóch okrążeń pomiarowych.

Jako jeden z nielicznych Sebastian Vettel nie zmienił opon na pośrednie i stracił kontrolę nad tylną osią wchodząc do czwartego zakrętu.

Image © Mercedes AMG Petronas

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE