Menu

Podsumowanie GP Rosji: Nieźle jak na kierowcę numer 2?

Start GP Rosji

Za sprawą pierwszego w karierze zwycięstwa Valtteriego Bottasa, Mercedes i Ferrari legitymują się dwoma tryumfami w sezonie 2017. Przebieg całego weekendu w Soczi opisaliśmy w naszym podsumowaniu.

Już od pierwszej sesji treningowej obaj Finowie, którzy poważnie rozczarowywali w trakcie dotychczasowych rund, pokazali się z dobrej strony. Kimi Raikkonen zajął pierwsze miejsce, a Valtteri Bottas był drugi. Oczywiście jednak do treningów, a szczególnie pierwszego z nich podchodzi się z przymrużeniem oka.

Dlatego też zaskakujący był fakt, że podczas wszystkich sesji treningowych to Valtteri Bottas był wyraźnie szybszy od Lewisa Hamiltona, a Kimi Raikkonen wreszcie na stałe dołączył do czołówki. Zespól Red Bull Racing natomiast ze znaczącą stratą do pierwszej dwójki po piątkowych zajęciach, zmuszony był coraz częściej martwić się solidną postawą Felipe Massy.

Pomimo pewnej przewagi Ferrari w trakcie sesji treningowych sądzono, że Mercedes na kwalifikacje ponownie podkręci tempo i wygra. Jaka niespodzianka czekała tych, którzy właśnie tak myśleli... O ile w drugim segmencie faktycznie można było odnieść wrażenie, że ekipa z Brackley na jednym okrążeniu ma najlepsze tempo, to w finałowej części rywalizacji zespół z Maranello był zdecydowanie najszybszy.

Nadal w trybie kwalifikacyjnym jednostka napędowa Mercedesa jest najmocniejsza, lecz Ferrari znacznie lepiej zarządzało oponami i kierowcy mogli skorzystać z ich pełnego potencjału. Szczególnie widoczna przewaga ekipy z Maranello była na wyjściach z zakrętów w drugim i trzecim sektorze.

Najbardziej interesujące jest to, że Lewis Hamilton w ogóle nie był w stanie zagrozić ani kierowcom Ferrari, ani nawet swojemu zespołowemu partnerowi.

Skoro Ferrari było szybsze od Mercedesa w kwalifikacjach, spodziewano się wyjątkowo łatwego wyścigu po zwycięstwo dla startującego z pole position Sebastiana Vettela. Okazało się jednak, że pierwszy rząd w Soczi nie jest idealny do rozpoczęcia Grand Prix. Valtteri Bottas ruszył ze swojego trzeciego pola odrobinę lepiej niż czterokrotny mistrz świata i na prawdziwej autostradzie do pierwszego hamowania objął prowadzenie.

Słaby start Kimiego Raikkonena próbował wykorzystać Lewis Hamilton, lecz ostatecznie ta sztuka się nie udała. Brytyjczyk przez cały wyścig spisywał sie poniżej swoich możliwości zmagając się z przegrzewającym autem.

W drugim zakręcie na pierwszym okrążeniu doszło do kontrowersyjnej kolizji pomiędzy Jolyonem Palmerem oraz Romainem Grosjeanem, których weekend w Soczi był naprawdę zły. Pierwszy z nich po heroicznej pracy mechaników, którzy bardzo ciężko pracowali, żeby mógł wystartować w sesji kwalifikacyjnej, rozbił auto. Francuz z kolei borykał się z tradycyjnymi problemami dotyczącymi hamulców.

Wracając do kolizji. Sędziowie uznali, że kontakt z udziałem Palmera i Grosjeana był incydentem wyścigowym.

Do pit stopu tempo Valtteriego Bottasa było niesamowite. Nawet Sebastian Vettel nie miał odpowiedzi na tak dobre czasy kolejnych okrążeń przez co kierowca Mercedesa się oddalał.

Oczywiście bardzo gładki tor w Soczi sprawił, że opony praktycznie w ogóle nie ulegały procesowi degradacji. Stąd kierowcy zjechali tylko raz na wymianę ogumienia. Za sprawą tego już w połowie wyścigu prowadząca czwórka miała nad resztą stawki taką przewagę, która umożliwiała na to, aby bez najmniejszych problemów po pit stopie wyjechać przed nimi.

Można przypuszczać, że gdyby Ferrari zdecydowało się na wcześniejsze poproszenie Sebastiana Vettela do alei serwisowej, to istniałaby szansa, że Niemiec mając przed sobą pusty tor zredukowałby stratę do Valtteriego Bottasa i być może nawet zamieniłby ją w przewagę.

Ferrari zdecydowało się jednak na zupełnie odwrotne rozwiązanie, czyli możliwie jak najdłuższe przetrzymanie Sebastiana Vettela na oponach ultramiękkich. Wydaje się, że czterokrotny mistrz świata nie stracił na tej strategii zbyt dużo, a na ogumieniu supermiękkim był szybszy od Valtteriego Bottasa.

Kierowca Ferrari do ostatniego okrążenia próbował wyprzedzić Fina, lecz ostatecznie ta sztuka mu się nie powiodła i Valtteri Bottas po genialnej jeździe wygrał pierwszy wyścig w swojej karierze.

Image © Mercedes AMG Petronas

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE