Menu

Historia GP: Grand Prix Rosji

Grand Prix Rosji / Sochi Autodrom

Grand Prix Rosji to wyścig który od niedawna gości w kalendarzu mistrzostw świata Formuły 1. Rozgrywany na torze Sochi Autodrom w Soczi położony w miejscowości Adler, przy granicy z Gruzją, wszedł do kalendarza w sezonie 2014, choć ówczesny szef Formuły 1 Bernie Ecclestone wyraził chęć zorganizowania wyścigu Formuły 1 w Rosji już na początku lat 80.

W momencie wejścia do kalendarza była to pierwsza od stu lat Grand Prix Rosji. Tor ten prowadzi wokół miejsca, które w roku 2014 było gospodarzem zimowych igrzysk olimpijskich. Liczy on prawie sześć kilometrów i jest trzecim pod względem długości torem w kalendarzu obok toru w Belgii i Wielkiej Brytanii.

Jak na razie sztuka odniesienia zwycięstwa na torze w Rosji wśród zespołów udała się jedynie Mercedesowi trzykrotnie ( 2014, 2015 i 2016), a wśród kierowców najwięcej zwycięstw na torze w Rosji ma Lewis Hamilton, który jako pierwszy linię mety przekraczał dwukrotnie (2014 i 2015).

W sezonie 2016 wyścig w Rosji padł łupem Nico Rosberga ówczesnego zespołowego partnera Lewisa Hamiltona w zespole Mercedes. Przypomnijmy Nico Rosberg sezon 2016 zaczął z tzw. wysokiego "C", będąc niepokonanym od Grand Prix Meksyku w sezonie 2015. Cztery pierwsze wyścigi w sezonie padły łupem Nico Rosberga późniejszego mistrza świata. Passa skończyła się w Grand Prix Hiszpanii, gdy tuż po starcie doszło do kolizji między Nico Rosbergiem a Lewisem Hamiltonem.

W sezonie 2014 i 2015 Grand Prix Rosji odbywało się w październiku, będąc odpowiednio:

  • W sezonie 2014 - 16 wyścigiem w sezonie
  • W sezonie 2015 - 15 wyścigiem w sezonie

Zmiana nastąpiła w sezonie 2016 i Grand Prix Rosji było rozgrywane na przełomie kwietnia i maja:

  • W sezonie 2016 - czwarty wyścig w sezonie
  • W sezonie 2017 – będzie również czwartym wyścigiem w sezonie

Pierwszy wyścig o Grand Prix Rosji w sezonie 2014 przebiegał w cieniu tragedii jaka rozegrała się podczas poprzednich zawodów na torze Suzuka w Japonii, kiedy to ówczesny kierowca zespołu Manor/Marussia Jules Bianchi wypadł z toru w skutek aquaplaningu i niewystarczającego zwolnienia przy żółtych flagach i w efekcie uderzając w dźwig ściągający z toru bolid Adriana Sutila, który wcześniej uległ awarii.

Bianchi w ciężkim stanie trafił do szpitala gdzie walczył o życie ostatecznie tę walkę przegrywając i stając się pierwszą ofiara śmiertelną od 1994 roku, kiedy śmiertelnemu wypadkowi na torze Imola w San Marino uległ trzykrotny mistrz świata Formuły 1 Ayrton Senna.

Przed startem zawodów kierowcy uformowali krąg i mieliśmy minutę ciszy. W wyścigu zespół Mercedes sięgnął po kolejny dublet w sezonie, gdy jego kierowcy zameldowali się na dwóch pierwszych pozycjach na mecie, mimo że początek wyścigu nie zapowiadał podwójnego zwycięstwa zespołu Mercedesa.

Tuż po starcie Nico Rosberg podjął próbę ataku na zespołowego partnera, jednak w zakręcie numer dwa zablokował koła i pierwszą wizytę w boksie odbywał już po pierwszym okrążeniu, spadając po niej na koniec stawki. Po 30 okrążeniach Rosberg zdołał wydostać się na drugie miejsce.

Wygrywając wyścig o Grand Prix Rosji Lewis Hamilton odniósł trzydzieste pierwsze zwycięstwo w karierze i wyrównał rekord należący do Nigela Mansella, który zakończył karierę mając na koncie taką właśnie liczbę zwycięstw. Zespół Mercedes w Rosji zapewnił sobie tytuł w klasyfikacji konstruktorów.

W sezonie 2015 wyścig o Grand Prix Rosji również był rozgrywany pod koniec sezonu. Będąc piętnastym wyścigiem w sezonie odbywał się w październiku. Przed weekendem liczono, że wyścig w tym roku będzie różnił się od ubiegłorocznego. W sezonie 2014 konserwatywny dobór ogumienia spowodował, że zawody przypominały procesję, jednak w sezonie 2015 Pirelli posiadało już większą wiedzę odnośnie toru co pozwoliło na agresywniejszy dobór ogumienia.

W tym sezonie również dominował zespół Mercedesa i sprawa mistrzowskiego tytułu ponownie miała rozstrzygnąć się między jego kierowcami, jednak w tym sezonie w znacznie lepszej formie był Lewis Hamilton. Podobnie jak to miało miejsce przed rokiem kierowcy Mercedesa zajęli w kwalifikacjach dwie pierwsze pozycję, ale tym razem z pole position startował Nico Rosberg.

Po starcie wyścigu prowadził Rosberg a Lewis Hamilton jechał na drugiej pozycji, jednak już na siódmym okrążeniu w samochodzie Rosberga posłuszeństwa odmówiła przepustnica w związku z czym musiał on zakończyć jazdę a prowadzenie na rosyjskim torze objął Lewis Hamilton, którego nie oddał już do mety.

Wygrywając wyścig o Grand Prix Rosji Lewis Hamilton odniósł czterdzieste drugie zwycięstwo w karierze oddalając się od Nico Rosberga na 73 punkty w klasyfikacji indywidualnej i na 66 od Sebastiana Vettela.

Trzeci tytuł mistrzowski Hamilton miał na wyciągnięcie ręki. Ten wyścig zapisał się też mocno w pamięci fińskich kibiców. Na ostatnim okrążeniu bój o najniższy stopień podium toczyło aż trzech zawodników: Sergio Perez, Valtteri Bottas i Kimi Raikkonen. Dwie pierwsze pozycje były już obsadzone: Hamilton i Vettel, ale najniższy stopień podium pozostawał otwartą sprawą.

Na okrążeniu pięćdziesiątym drugim Bottas i Raikkonen wyprzedzili Pereza, który borykał się już z mocno zużytymi oponami w sowim bolidzie. Rozpoczynając ostatnie okrążenie Raikkonen usłyszał od swojego inżyniera "last lap Kimi last lap. All or nothing”. Raikkonen ścigał Bottasa szukając dogodnego miejsca do ataku. Ostatecznie zdecydował się na atak w czwartym zakręcie toru. Czyniąc to wyrzucił Bottasa z toru, a efekt kolizji dwóch finów, między którymi relację po tym wyścigu znacznie się pogorszyły był taki, że Bottas nie pojechał już dalej a Raikkonen doturlał się do mety uszkodzonym autem uznając wyższość zarówno Sergio Pereza, jak i Felipe Massy.

Na metę Fin wjechał na piątej pozycji, ale incydent między Bottasem i Raikkonenem został od razu wzięty pod lupę przez sędziów. Kilka godzin później nałożyli oni na Raikkonena karę w postaci 30 sekund (równowartość kary przejazdu przez aleję serwisową) oddelegowując Fina na ósme miejsce, przez co zespół Mercedesa tytuł mistrza świata w klasyfikacji konstruktorów świętował już w Rosji.

W sezonie 2016 wyścig o Grand Prix Rosji był czwartym wyścigiem w sezonie i inaczej niż w dwóch poprzednich latach odbywał się wiosną zamiast jesienią. W tym sezonie padł łupem Nico Rosberga, który był niepokonany przez pierwsze cztery wyścigi sezonu.

Również dla Kimiego Raikkonena tor w Rosji w trzecim podejściu okazał się szczęśliwy. W dwóch poprzednich latach Raikkonen finiszował w Rosji odpowiednio na miejscach: dziewiąte w sezonie 2014 i ósme po doliczeniu 30 sekundowej kary za stłuczkę z Bottasem w sezonie 2015. W sezonie 2016 Fin znalazł się w pierwszej trójce w sobotnich kwalifikacjach, a w wyścigu zajął trzecie miejsce, po raz drugi w sezonie stając na podium.

Podobnie jak przed rokiem kierowca Ferrari walczył na początku zawodów z Valtteri Bottasem, co wprawiło w drżenie kibiców, jak i komentatorów, gdyż po wyścigu w Rosji w sezonie 2015 komentatorzy często powtarzali, że będą nerwowo wyczekiwać kiedy koło siebie znajdą się Kimi Raikkonen i Valtteri Bottas. Zasada ta była kontynuowana również w sezonie 2016. W pierwszej fazie wyścigu Raikkonen musiał uznać wyższość Bottasa ale ostatecznie lepsza strategia zespołu Ferrari pozwoliła Finowi wyjechać przed Bottasem po pit stopie.

Wyścig o Grand Prix Rosji zapoczątkował mały karambol na starcie, którego sprawcą był Daniil Kvyat, ówczesny kierowca zespołu Red Bull Racing. Na hamowaniu do zakrętu numer dwa Kvyat uderzył w tył Ferrari Vettela, a później powtórzył uderzenie w trzecim zakręcie toru. Kolizja ta spowodowała wyjazd samochodu bezpieczeństwa w celu posprzątania w zakrętach dwa i trzy, a kierowca Ferrari musiał przed wcześnie zakończyć jazdę.

Bezpośrednio po wypadku Vettel klął przez radio na Daniila Kvyata, a w trakcie wyścigu udał się na stanowisko dowodzenia zespołu Red Bull Racing w celu odbycia rozmowy z szefem zespołu Red Bull Racing Christianem Hornerem.

Daniil Kvyat kontynuował wyścig i ostatecznie ukończył go na piętnastym miejscu. Jak się później okazało był to ostatni start Kvyata w zespole Red Bull Racing, gdyż przed wyścigiem o Grand Prix Hiszpanii został oddelegowany do zespołu Toro Roso, a na jego miejscu posadzono Maxa Verstappena. Dzięki temu że zarówno kierowcy Red Bull Racing (Daniel Ricciardo i Daniil Kvyat), jak i kierowcy Toro Roso (Carlos Sainz i Max Verstappen) mieli podpisane kontrakty tzw. długoterminowe, zespół Red Bulla mógł ich przesadzać dowolnie w swoich zespołach. Jak się później okazało zamiana zespołami Verstappena i Kvyata okazała się strzałem w dziesiątkę gdyż Verstappen już w pierwszym swoim starcie w barwach zespołu Red Bull Racing odniósł zwycięstwo.

Po zamianie zespołów Verstappena i Kvyata dr Helmut Marko stwierdził jednoznacznie, że zabieg ten nie miał na celu ukaranie Kvyata za wyścig w Rosji a zdjęcie z niego presji, ponieważ miał problem z utrzymaniem tempa Daniela Ricciardo w Red Bullu. Przesunięcie do zespołu Toro Roso miało na celu możliwość zdobywania kolejnego doświadczenia przez Kvyata.

Image © Getty Images / Red Bull Content Pool

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE