Formuła 1

Głównym celem Roberta Kubicy na sezon 2019 jest powrót na stałe za kierownicę bolidu Formuły 1. Polak jednak pozostaje ostrożny wobec swoich szans, ponieważ zdaje sobie sprawę, że wybór jego osoby do roli głównego kierowcy byłby bardziej ryzykowny niż w przypadku innego zawodnika.

W wywiadzie dla Motorsport Week powiedział: Przede wszystkim moim głównym celem jest możliwość jazdy. Na pewno w padoku nie jestem na najłatwiejszej pozycji, ponieważ byłem długo poza sportem.

Jeśli postawisz się w roli menedżera lub szefa zespołu, decyzja o posadzeniu mnie w samochodzie nie będzie łatwa, ponieważ mam kilka ograniczeń i dlatego ci ludzie zdecydowaliby się często na bezpieczniejsze opcje.

Jednak nadal uważam, że jest kilka możliwości, aby ścigać się w przyszłym roku i to jest mój priorytet.

Zapytany czy rozważa występy w innych seriach, odpowiedział: Najpierw chciałbym skupić się na F1 i na tym, co F1 może mi zaoferować.

Obecnie w zespole Williams Kubica pełni rolę kierowcy testowego i rezerwowego. Głównymi kierowcami są Lance Stroll i Siergiej Sirotkin. Wprawdzie to najmłodszy duet kierowców w stawce, lecz w miarę upływu sezonu zdobywają oni większe doświadczenie za kierownicą tegorocznego bolidu, w przeciwieństwie do Kubicy, który nie ma wielu możliwości na poprowadzenia tego auta.

Na mojej pozycji musisz być zdolny do poświęceń, powiedziałbym, ale mamy dwóch młodych kierowców, którzy naciskają - powiedział Kubica.

W tak trudnej sytuacji łatwo jest się poddać, ale nie w naszym przypadku.

Ich nastawienie jest dobre, ponieważ ścigają się ze sobą, choć jesteśmy z tyłu. Podtrzymuje to motywację oraz chęć pracy i poprawy.

Z mojego punktu widzenia, kiedy rozpoczyna się sezon kierowca z inżynierem lepiej poznają samochód, więc moja rola schodzi powoli na dalszy plan, ponieważ ostatecznie będą mieli więcej doświadczenia niż ja w tym samochodzie.

Dziś studio Codemasters podaje listę klasycznych bolidów, którymi pokierujemy w F1 2018. Do ogłoszonych już Brawna z 2009 roku i Williamsa z 2003 dochodzi sześć klasyków z lat 70-tych i 80-tych i wszystkie, które pojawiły się w zeszłorocznej odsłonie.

Źródło: Techland

Zespół McLarena kolejny rok zmaga się z niekonkurencyjnym pakietem. Chociaż w ostatnich wyścigach ekipa z Woking zaliczyła spadek formy, tak na Silverstone Fernando Alonso posiadał dobre tempo wyścigowe.

Dyrektor Techniczny Toro Rosso, James Key przyznał, że jego zespół w pierwszej połowie sezonu wykonał istny ''rollercoaster''.

Pierre Gasly rozpoczął sezon od znakomitego występu w Bahrajnie, gdzie uzyskał czwarty wynik dla Hondy. Rezultat ten jest najlepszy od czasu powrotu w roku 2015 japońskiego producenta. Niestety, juniorska stajnia Red Bulla nie nadąża z poprawą swoich osiągów na tle innych ekip środka stawki. Pakiet, który został wprowadzony w Austrii nie przyniósł oczekiwanych zmian, a podczas Grand Prix Wielkiej Brytanii obaj kierowcy narzekali na niskie prędkości maksymalne.

Ten sezon to w tym momencie rollercoaster - powiedział Key

Nie jesteśmy szczęśliwi. Jest wiele różnych powodów, dlaczego znajdujemy się w tym, a nie innym miejscu - dodał.

Gdy mieliśmy tempo, pokazywaliśmy je. Miało to miejsce w przypadku Pierre'a w Monaco i Bahrajnie. Niestety, brak nam spójności. Mamy ulepszenia, które staramy się wprowadzić.

Nasza frustracja polega na tym, że wiemy, iż możemy coś zrobić, ale nie możemy tego zrobić teraz.

Na torze w Silverstone różnica między szóstym czasem, a szesnastym w Q1 wyniosła pół sekundy, co zachęca ekipę, aby jak najszybciej minimalizować straty.

Nasza niespójność to różnica na poszczególnych torach o 0,3 sekundy. Ta różnica to awans do Q2 i zajęcie 14 miejsca albo zakończenie rywalizacji w Q1. Mimo wszystko, wygląda wszystko bardzo dobrze, ponieważ z różnych powodów nie mieliśmy okazji wycisnąć 100 %.

Pierre Gasly przyznał, że nie wie czego może się spodziewać w kolejnych wyścigach.

Hockenheim to tor z dużą liczbą prostych. Ostatni sektor jest techniczny, więc możemy tam odzyskać stracony czas. W tej chwili myślę, że najlepszy wynik osiągniemy w Budapeszcie.

Kierowca Mercedesa przekonuje, że nie zrezygnuje z walki o tytuł mistrza świata, choćby walka była intensywna do końca sezonu.

Po fatalnych wydarzeniach na domowym Grand Prix Lewisa Hamiltona, Brytyjczyk nie zamierza odpuszczać i jest zdeterminowany, aby w kolejnym wyścigu odnieść triumf.

W tym sezonie toczymy naprawdę zaciętą walkę. Jestem bardzo, bardzo szczęśliwy, że samochód był w jednym kawałku po wydarzeniach z pierwszego okrążenia - oznajmił Hamilton.

Najpierw sądziłem, że to koniec, ale gdy spojrzałem na tył samochodu, wydawało się, że wszystko jest dobrze. Mogłem naciskać przez cały wyścig, więc to była świetna sprawa.W końcu powróciłem na drugie miejsce, co jest bardzo ważne - dodał.

Zapytany, czy po spadku na tył stawki, wciąż zamierzał dojechać na podium, Lewis Hamilton odpowiedział:

Tak, miałem tę mentalność. Byłem ostatni i wciąż wierzyłem, że mogę wygrać

Wciąż będziemy mocno naciskać, ponieważ nie poddam się!

Podczas Grand Prix Wielkiej Brytanii, zespół Mercedes postanowił pozostawić swoich kierowców na używanych oponach, chociaż Ferrari zjechało po świeży komplet. Bottas będąc na starszych oponach stoczył zacięty bój z kierowcami z Maranello. Ostatecznie dojechał dopiero na czwartym miejscu.

Szef zespołu Mercedes Toto Wolff broni tej strategii:

Myślę, że była to absolutnie słuszna decyzja. Zrobiliśmy coś przeciwnego niż Ferrari. Nasz wybór dał nam drugie i czwarte miejsce.

Nie wiem czy bez incydentu z pierwszego okrążenia wygralibyśmy. Ale uważam, że Lewis miał świetno tempo. Mieliśmy naprawdę dużą szansę na wygraną - zakończył.

Zespół Williams jest przekonany, że będzie w stanie rozwiązać problem tylnych skrzydeł, które nie zdały egzaminu podczas weekendu na torze Silverstone.

Podczas GP Wielkiej Brytanii obaj kierowcy zespołu mieli spore problemy w sesji kwalifikacyjnej, ponieważ doszło do znacznego spadku siły dociskowej dyfuzora wygenerowany przez otwarcie i ponowne zamknięcie systemu DRS tylnego skrzydła. Towarzyszy temu na ogół wystąpienie chwilowej, częściowej lub całkowitej utraty sterowności.

W tej sytuacji jest to tak ekstremalna utrata siły dociskowej, że nie jest bezpieczna - powiedział Paddy Lowe, główny inżynier techniczny, w rozmowie z Autosportem.

Oczywiście mogliśmy rozważyć ściganie się bez użycia DRS, ale to nie jest sposób na rywalizację.

Jestem pewien, że istnieje sposób, aby uporać się z tym problemem, tylko musimy go zrozumieć. Nie sądzę, aby z tym tylnym skrzydłem było zasadniczo coś nie tak. Jest to coś w sposobie, w jaki wszystko zostało połączone. Właśnie to połączenie powoduje pewne dziwne zjawisko.

Nie mamy jeszcze odpowiedzi i musimy dokonać jeszcze kilku ocen.

Nowe skrzydło powinno być rozwiązaniem dla maksymalnego docisku, zwłaszcza na takich torach jak Hungaroring i Singapur. Więcej aktualizacji ma pojawić się w Niemczech oraz na Węgrzech, jednak Lowe nie obiecał żadnego konkretnego wyniku i nie ujawnił jakiego rodzaju rozwiązania mogą to być.

Zdaniem kierowcy Red Bulla, Fernando Alonso stracił motywację do wygrywania w królowej sportów motorowych i szuka jej w Le Mans oraz IndyCar.

Kierowca McLarena jest już bardzo bliski zdobycia ''Potrójnej Korony''. Dwukrotnie zwyciężał w Grand Prix Monako i wygrał tegoroczną edycję Le Mans. Pozostał już tylko triumf w IndyCar.

Kierowcy, którzy robią coś poza F1 robią to, ponieważ nie wygrywają - oznajmił Max Verstappen.

Zapytany, czy jest zainteresowany Le Mans i IndyCar odpowiedział:

Może będę, ale tylko wtedy, gdy będę już stary i wolny. Kiedy posiadasz najlepszy samochód w stawce, to każdy kierowca może nim wygrać. W bolidzie Mercedesa można było wygrać wszystko przez ostatnie cztery lata.

Dlatego też Lewis Hamilton nie startuje w Le Mans, ponieważ jest w stanie walczyć o zwycięstwa. Tak samo jest ze mną. Moja motywacja jest na bardzo wysokim poziomie, więc nie chcę startować w innych seriach wyścigowych - dodał 20-latek.

Mój ojciec miał ten sam problem, co Alonso. Był w F1, ale nie wygrywał, więc jego motywacja zaczęła znikać - zakończył.

Daniel Ricciardo podczas weekendu wyścigowego na Silverstone przyznał że prawdopodobnie pozostanie w zespole Red Bulla na sezon 2019. Decyzja ta jest spowodowana, jak informuje Australijczyk, zamknięciem się dla niego dwóch najlepszych alternatyw na przyszły sezon.

Podczas weekendu wyścigowego na torze Silverstone, jeden z dziennikarzy włoskiego serwisu Formula Passion pokazał Robertowi Kubicy kilka fotografii z najważniejszych wydarzeń w karierze Polaka. Były to zdjęcia, które nie wymagały żadnych pytań, ale Kubica widząc je, opisywał ówczesne wydarzenia ze swojej perspektywy.

Źródło: FormulaPassion.it

Formula One może być zmuszona, aby zaprzestać używania swojego nowego logo dopóki nie uiści opłaty na rzecz firmy 3M, która zgłosiła sprzeciw wobec wspomnianego znaku towarowego na wszystkich towarach i usługach F1.

Źródło: forbes.com

Przyznanie punktów do dwudziestego miejsca, zamiast jak dotychczas tylko dla pierwszej dziesiątki było jednym z pomysłów omawianych podczas środowego spotkania grupy strategicznej Formuły 1.

Jak donosi jedna z Brazylijskich telewizji Globo, problemy finansowe zespołu Force India są na tyle poważne, że mogą ogłosić swoją upadłość jeszcze przed zakończeniem sezonu 2018.

Lance Stroll, który GP Austrii zakończył na trzynastej pozycji, otrzymał 10 sekund kary, które zostaną doliczone do jego końcowego czasu wyścigu. Kierowca zespołu Williams spadł tym samym w klasyfikacji na czternaste miejsce za Siergieja Sirotkina.

Pliki Cookie

© 2011-2018 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone