Menu

Jamie Green wygrywa ostatni wyścig sezonu DTM na torze Hockenheimring

Jamie Green / Audi

Jamie Green z Audi zwyciężył w ostatnim wyścigu sezonu na torze Hockenheimring. Brytyjczyk mimo słabszego startu zdołał wyjść na prowadzenie i utrzymał je do samego końca rywalizację. Podium uzupełnili natomiast Mattias Ekstrom i Edoardo Mortara, co daje Audi pełną pierwszą trójkę.

Startujący z pierwszej lokaty Gary Paffett zdołał obronić swoją pozycję i już na pierwszym okrążeniu zbudował bezpieczną przewagę nad swoimi rywalami. Bardzo dobrym startem popisał się także Maxime Martin, startujący z szóstej pozycji, który bardzo sprawnie przesunął się na drugą lokatę, którą zdołał mu odebrać po krótkiej chwili Jamie Green. Brytyjczyk z ekipy Audi nie popisał się tak dobrym refleksem, jednak zdołał utrzymać się na drugiej lokacie.

Dobry start zanotowali także Ekstrom, Tambay i Molina, którzy utrzymali się w pierwszej szóstce, choć stracili swoje lokaty startowe na rzecz Maxime Martina z BMW.

Słabszy start zanotował natomiast Pascal Wehrlein, nowy mistrz serii DTM. Kierowca Mercedesa nie zdołał utrzymać swojej siedemnastej pozycji startowej i spadł za plecy Mike Rockenfellera.

Już na czwartym okrążeniu swoją pierwszą lokatę stracił Gary Paffett z Mercedesa, który początkowo odskoczył od swoich rywali. Brytyjczyka zdołał dogonić jednak Green, który w najciaśniejszym nawrocie toru Hockenheimring, poradził sobie z kierowcą Mercedesa i wyszedł na prowadzenie, powiększając swoją przewagę z każdym kolejnym okrążeniem.

Swoją dobrą trzecią lokatę stracił także Martin, który utrzymywał za sobą przez pierwsze okrążenia Mattiasa Ekstroma z Audi. Szwed mimo dwóch niepowodzeń, z dwóch wcześniejszych okrążeń, zdołał poradzić sobie z kierowcą BMW i wskoczył na trzecią lokatę, a dwa okrążenia później także z Garry Paffettem, który wyraźnie nie prezentował dobrego tempa z pierwszego okrążenia.

Siódme okrążenie wyścigu przyniosło także pierwsze wycofanie się kierowcy z rywalizacji. Pech dopadł Marco Wittmanna, który zjechał do boksów i nie powrócił już na tor.

Walkę o czwartą lokatę stoczyli natomiast Maxime Martin i Adrien Tambay, jednak w to wszystko wtrącił się także Molina, Di Resta i Scheider, co spowodowało spadek Martina aż na ósmą lokatę.

Kolejne okrążenia przyniosły zjazdy kierowców do boksów na obowiązkowy pit stop i przetasowania w stawce. Jedynym, który nie zdecydował się na zjazd wraz ze innymi kierowcami był Edoardo Mortata, który tym sposobem awansował na pierwszą lokatę i notował przewagę trzech sekund nad drugim Jamie Greenem i prawie sześciu nad trzeciem Mattiasem Ekstromem.

Kierowca Audi na swój pit stop zdecydował się dopiero na dwudziestym pierwszym kółku i na tor wrócił na piątej lokacie. Na prowadzeniu znalazł się ponownie Green przed Ekstromem i Paulem Di Restą, który zdołał wykorzystać postój w boksach do zyskaniu kilku pozycji.

Cztery okrążenia wcześniej doszło do kolizji pomiędzy Moliną i Vietorisem, który zbyt optymistycznie próbował wyprzedzić swojego rywala, czym spowodował obrót kierowcy Mercedesa w nawrocie. Na całym zajściu ucierpiał także Adrien Tambay i z tego powodu musiał wycofać się z wyścigu. Molina po szybkiej analizie przez sędziów otrzymał karę przejazdu przez boksy, co spowodowało jego spadek do drugiej dziesiątki.

W drugiej połowie wyścigu walkę o szóstą lokatę stoczyli Maxime Martin i Gary Paffett, który został wyprzedzony ostatecznie przez Belga z BMW, po kilku wymianach pozycji. Na rywalizacji skorzystali także Antonio Felix da Costa i Bruno Spengler, którzy zdołali przeskoczyć przed Brytyjczyka, który spadł ostatecznie na dziewiątą lokatę przed Augusto Farfusa zamykającego pierwszą dziesiątkę.

Dobre tempo na świeżych oponach wykorzystał sprawnie Edoardo Mortara, który na dwudziestym szóstym okrążeniu zdołał poradzić sobie z jadącym na trzeciej pozycji Paulem Di Restą. Kierowca Audi zdołał wyprzedzić swojego rywala z Mercedesa i wskoczył do pierwszej trójki, jednak do jadącego na drugiej lokacie Ekstroma tracił ponad siedemnaście sekund.

W międzyczasie awans do czołowej dziesiątki zanotował Martin Tomczyk, który zdołał poradzić sobie z Augusto Farfusem, który spadł na jedenasta lokatę. Brazylijczyk już na kolejnym kółku stracił pozycję na rzecz Timo Glocka z BMW, a następnie Miguela Molinę i Daniel Juncadellę, przez co znalazł się aż na czternastym miejscu.

Jamie Green utrzymał swoją pierwsza lokatę do zakończenia ostatniego wyścigu i jako pierwszy minął linię mety toru Hockenheimring. Tuż za Brytyjczykiem rywalizację zakończył Mattias Ekstron tuż przed Edoardo Mortarą, co dało Audi pełne podium.

Czwarta lokata należała ostatecznie do Paula Di Resty, który utrzymał za sobą Timo Scheidera.

Walkę o szóstą lokatę na ostatnich okrążeniach stoczyli natomiast Maxime Martin i Antonio Felix da Costa, który wyprzedził Belga na kilka minut przed końcem, jednak ten nie dał za wygraną i ostatecznie znalazł się przed swoim kolegą z BMW.

Czołową dziesiątkę uzupełnili Bruno Spengler przed Gary Paffettem i Martinem Tomczykiem.

Mistrzowski tytuł, już po przedostatnim wyścigu sezonu, trafił do Pascala Wehrleina, który ostatni wyścig zakończył dopiero na dwudziestej pierwszej lokacie. Tytuł w klasyfikacji zespołów trafił do ekipy Gooix/Original-Teile Mercedes AMG, natomiast w klasyfikacji konstruktorów triumfowało BMW.

Image © Audi AG

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE