+Blog

Ayrton Senna - Williams

Wspomnienie Ayrtona Senny

Dokładnie 24 lat temu świat Formuły 1 i nie tylko, musiał zmierzyć się z jednym z najczarniejszych weekendów Grand Prix w historii tego sportu. Na przełomie kilku dni, 30 kwietnia – 1 maja w 1994 roku, śmierć poniosło dwóch kierowców – Roland Ratzenberger (33 lata) oraz trzykrotny mistrz świata, Ayrton Senna (34 lata).

Wspominając te tragiczne chwile chcemy jednak zapamiętać Ayrtona jako jednego z najlepszych kierowców Formuły 1, przez wielu uważanego za najlepszego. Znany z kontrowersyjnych gestów oraz posunięć na torze, stał się prawdziwą legendą i zostanie zapamiętany na zawsze, choć minęły już dwie dekady od jego tragicznej śmierci.

Historia Mistrza

Senna urodził się w Sao Paulo, w 1960 roku, w zamożnej rodzinie. Już od najmłodszych lat pod bacznym okiem swojego ojca zasiadał za kierownicą karta, rozwijając swoje umiejętności i powiększając zamiłowanie. Mając 13 lat wziął udział w pierwszym wyścigu na Interlagos, w którym zresztą wygrał. Po udanych sezonach w kartingu, przejście Senny do bolidów jednomiejscowych było jak najbardziej oczywiste.

W 1981 roku dołączył do Formula Ford Van Diemen, zwyciężając w 12 wyścigach. Niewiele osób wie, że Ayrton na pewien okres porzucił wyścigi na rzecz studiów ekonomicznych. Niemniej jednak chęć rywalizacji i ścigania się zwyciężyła i Senna powrócił do wyścigów w marcu w 1982 roku. Od tego momentu kariera Brazylijczyka nabrała rozpędu; spośród 28 wyścigów wygrał aż 22, zdobywając brytyjskie i europejskie tytuły.

W 1983 Senna rozpoczął rywalizację w Formule 3 z West Surrey Racing. Oczywiście sięgnął po mistrzostwo serii, wygrywając z Martinem Brundle. W tym roku dostał również możliwość wykonania kilkudziesięciu okrążeń za kierownicą bolidu Williams, należącego do Keke Rosberga, mistrza świata. Testował on także z Brabhamem, Lotusem i Tolemanem. W 1984 roku rozpoczął współpracę z ekipą Toleman.

Formuła 1

Początek był bardzo udany. Już w drugim wyścigu Ayrton wywalczył punkt w RPA. Podczas wyścigu w Monaco na mokrej nawierzchni wprawił w osłupienie wszystkich, finiszując na drugiej pozycji, choć do wyścigu startował z trzynastej lokaty. Różnica pomiędzy Senną a liderującym Prostem zmalała do trzech sekund, lecz w wyniku trudnych warunków Jacky Ickx, dyrektor wyścigu, zadecydował o wywieszeniu czerwonej flagi i zakończeniu zmagań. To wyniki z 31 okrążenia okazały się tymi ostatecznymi. Kiedy po wyścigu Senna dowiedział się, że jest dopiero drugi nie wahał się okazać swojej furii wobec zarządzających wyścigiem. Było to pierwsze podium w jego karierze. Sezon zakończył na dziewiątej pozycji z dorobkiem 13 punktów.

Na sezon 1985 Senna związał się z Lotusem. Już w drugim wyścigu zdołał wreszcie sięgnąć po upragnione zwycięstwo na Estoril. Dalej jeszcze pięciokrotnie uzyskiwał pole position i zwyciężył na Spa. Koniec sezonu to czwarta lokata w klasyfikacji generalnej. Kolejne dwa sezonu spędził z Lotusem, lecz zespół nie zdołał zapewnić mu mistrzostwa.

W 1988 rozpoczęła się era z teamem McLaren-Honda. W tak mocnym samochodzie Senna mógł wykazać się swoimi umiejętności oraz ulepszać je, zwłaszcza, że jego partnerem był dwukrotny wówczas mistrz świata, Alain Prost. Obaj kierowcy od samego początku nie pałali do siebie wzajemną miłością; Senna swój temperament pokazał m.in. we Francji, kiedy przycisnął Prosta do ściany. Losy mistrzostwa miały rozstrzygnąć się jednak dopiero w Japonii. Na Suzuce zwycięstwo miało dać Sennie mistrzowski tytuł, nie ważne co zrobiłby wówczas Prost, dlatego Brazylijczyk obrał sobie jasny cel: zdobyć pole position, pojechać jak najszybciej i wygrać. Pierwsze założenie zostało spełnione: Senna uzyskał pierwsze pole startowe, a tuż obok niego w pierwszej linii ustawił się Prost. Niemniej jednak to, co wydarzyło się po starcie sprawiło, że wywalczenie tytułu przez Ayrtona stanęło pod znakiem zapytania. Niestety silnik Hondy odmówił posłuszeństwa. Prost wykorzystał tę sytuację idealnie i objął prowadzenie. Senna wprawdzie zdołał rozpocząć wyścig, lecz spadł na odległe pozycje poza pierwszą dziesiątką. Wydawało się, że to koniec marzeń o mistrzostwie, lecz nie w przypadku Senny. Jedyne, co mógł zrobić to podjąć się ostrej rywalizacji. Pod koniec pierwszego okrążenia był już ósmy.

Ayrton, utrzymują dobry rytm, piął się w górę stawki, a z pomocą przyszła mu mżawka. Wszyscy kierowcy zwolnili, lecz nie on. Problemy Prosta ze skrzynią biegów sprawiły, że jego partner z zespołu go dogonił i przekroczył linię mety jako pierwszy. Senna wygrał mistrzostwo w najlepszy możliwy sposób.

W 1989 r. pojedynek Senna-Prost nabrał rozpędu. Ponownie podczas GP Japonii na 46 okrążeniu partnerzy, walczący o tytuł (Prost posiadał 16 punktów przewagi w klasyfikacji generalnej), zderzyli się w ostatniej szykanie i wypadli poza tor. Sennie jednak udało się zrestartować samochód i z pomocą porządkowych powrócił na tor. Wygrał w wyścigu, lecz został zdyskwalifikowany po spotkaniu z FISA. W wyniku tej decyzji, to Prost został mistrzem.

Na sezon 1990 Prost przeniósł się do Ferrari. Niemniej jednak rok ten zakończył się jak poprzedni, czyli pojedynkiem Senna vs Prost i kolizją w Japonii. Wprawdzie w kwalifikacjach Ayrton wywalczył pierwsze pole startowe, lecz musiał startować z brudnej strony toru. Wyścig rozpoczął niezbyt udanie, ale swoją frustrację przelał na Prosta w pierwszym zakręcie, doprowadzając do stłuczki z rywalem. W 1991 r. Senna przyznał, że miał to na uwadze przed wyścigiem. Powiedziałem sobie, ok, próbujesz być fair i wykonujesz pracę tak jak należy, ale potem obrywa Ci się (tu użył niecenzuralnego słowa) od głupich ludzi. Brazylijczyk wygrał swój drugi tytuł, lecz skupiał wokół siebie coraz więcej wrogów. W 1991 powtórzył to osiągnięcie i sięgnął po trzecie mistrzostwo, nie mając sobie równych. Ferrari Prosta nie było zbyt konkurencyjne, z kolei Mansell był ofiarą pecha.

Rok 1992 należał do Nigela Mansella oraz mocnego bolidu Williams-Renault. McLaren z kolei zmagał się z dużymi problemami, a Senna musiał wycofać się z kilku wyścigów. W klasyfikacji generalnej przegrał ostatecznie z duetem kierowców Williamsa oraz młodym Michaelem Schumacherem. Senna rozważał opuścić F1, lecz w sezonie 1992 chciał spróbować swoich sił w Williamsie. Plany pokrzyżował mu jednak Prost, który powrócił do sportu właśnie do tego składu. Brazylijczyk pozostał w McLarenie.

Rok 1993 wyglądał nieco lepiej. Senna tryumfował podczas deszczowego GP Europy na Donington Park, gdzie pokonał Williamsy Prosta oraz Hilla. Był to niesamowity wyczyn w wykonaniu Ayrtona Senny. Po raz szósty w karierze stanął także na najwyższym stopniu podium w Monako. Tak zakończyła się historia z McLarenem. Od przyszłego roku Senna reprezentował już Williamsa.

Sezon 1994

Sezon 1994 zapisał się na kartach historii jako najbardziej dramatyczny w historii i pełen tragedii. Senna po sześciu latach z McLarenem dołączył do Williamsa, Michael Schumacher pozostał w Benettonie, natomiast Ferrari zatrzymało Jeana Alesiego oraz Gerharda Bergera.

Pierwsze dwa wyścigi sezonu ułożyły się po myśli Michaela Schumachera, który zwyciężył. Z kolei Senna marzył o czwartym tytule. Niemniej jednak konstrukcja FW16 okazała się nieudana, pozbawiona m.in. aktywnego zawieszenia. Brazylijczyk wywalczył wprawdzie pole position w obu pierwszych rundach, lecz nie ukończył żadnego wyścigu.

Trzecią rundą w kalendarzu 1994r. było GP San Marino na torze Imola. W piątek, dokładnie 29 kwietnia, poważny wypadek miał Rubens Barrichello, który uderzył z impetem w ścianę na Variante Bassa. Konsekwencją wypadku u Brazylijczyka był jedynie złamany nos. Wszyscy odetchnęli z ulgą, lecz nie Senna, który podczas odprawy ostrzegał nawet swoich kolegów przed niebezpiecznymi bolidami.

Do prawdziwej tragedii doszło jednak podczas sobotnich kwalifikacji, kiedy to Roland Ratzenberger uderzył brutalnie w ścianę. Bolid odbił się od ściany i koziołkował kolejne kilkadziesiąt metrów. Zespół medyczny podjął się reanimacji, na miejscu znalazł się również Senna. Pomimo starań lekarzy Roland Ratzenberger zmarł w szpitalu w Bolonii.

Senna był wstrząśnięty tym co się stało. W kuluarach mówiło się coraz głośniej o zakończeniu przez niego kariery, o rezygnację z występu w wyścigu prosił Sennę nawet profesor Sid Watkins, jednak Brazylijczyk przystąpił do wyścigu na torze Imola, ku pamięci Rolanda.

Już na początku wyścigu doszło do wypadku. Lotus Pedro Lamy’ego uderzył w stojący bolid Benettona, a odpadające części raniły dziewięciu widzów. Na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa. Po restarcie, Senna utrzymywał się na prowadzeniu, lecz na szóstym okrążeniu doszło do wypadku w zakręcie Tamburello. Senna przy prędkości ponad 200 km/h uderzył w ścianę. Kiedy zespół medyczny wyciągnął go z bolidu charakterystyczny żółty kask Senny się nie ruszał…

Pomimo wszelkich starań Watkinsa, zespołu medycznego i lekarzy Senna zmarł w szpitalu. Jego śmierć poruszyła wszystkich. Dotychczasowi rywale z toru nie kryli łez. Był to najtragiczniejszy, ale także najtrudniejszy dla wszystkich weekend w Formule 1.

Pamięć o Sennie nie zniknęła. Został on zapamiętany jako nieustępliwy kierowca, którego ambicja niekiedy przerastała. Jego dziedzictwo przetrwało do dziś. Śmierć Senny przyczyniła się do wyraźnej poprawy bezpieczeństwa na torze. Współczesne bolidy są bardziej bezpieczne, a kierowcy nie muszą już tak ryzykować przy wysokich prędkościach, które tak ekscytowały Sennę. Zginął podczas rywalizacji na torze, której poświęcił całe swoje życie…

Jak sam kiedyś powiedział: Formuła 1 dostarcza jedną szczególną rzecz, którą jest ciągłe wystawianie ciebie na niebezpieczeństwo. Niebezpieczeństwo to zranienia, utrata życia. To część mojego życia. Albo stawisz temu czoła jak profesjonalista, albo to po prostu porzucisz. Niestety tak się składa, że to co robię za bardzo lubię, by tak po prostu porzucić.

Pliki Cookie

© 2011-2018 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone